Wysokie zwycięstwo Wisły Kraków! Stal Mielec bez szans.

19 października 2020

Piłkarze piłkarskiej PKO Ekstraklasy przyzwyczaili nas do tego, że potrafią zaskoczyć swoją dyspozycją. Raz musimy się zmierzyć z ich słabszą formą i oglądaniem małej ilości bramek. Innym razem natomiast ich forma strzelecka jest po prostu kosmiczna i widzimy grad goli, które okraszone są wieloma niesamowitymi akcjami. Ciężko więc powiedzieć, że przy okazji spotkań Ekstraklasy można chociażby przez chwilę się nudzić. Wręcz przeciwnie ciągle się coś dzieje i niemal w każdym meczu można dostrzec coś wyjątkowego. W zeszły weekend mogliśmy oglądać mnóstwo bramek w spotkaniu Wisły Kraków ze Stalą Mielec. Drużyna gospodarzy nie popisała się dobrą dyspozycją i dała się rozstrzelać gościom z Krakowa. Przetestuj kod promocyjny Fortuna odbierz i sprawdź jak działa.

Trzeba przyznać, że zawodnicy Wisły Kraków rozegrali w Mielcu naprawdę solidne zawody. Trener może być bez wątpienia zadowolony z postawy swoich graczy. Goście nie dali żadnych szans beniaminkowi i dzięki swojej agresywnej, ofensywnej grze rozbili rywala wynikiem 6:0. Warto zaznaczyć, że ostateczny wynik spotkania został ustanowiony już w 55. minucie meczu. Stal Mielec po godzinie gry był kompletnie rozbita i jedyne o czym marzyli jej piłkarze, to zejście do szatni i jak najszybsze wyrzucenie z pamięci tego pojedynku. Z pewnością trener Stali Mielec ma powody do zmartwień, gdyż jego zespół zagrał naprawdę słabo i ciężko było znaleźć jakiekolwiek pozytywne aspekty w ich grze. Wisła natomiast była ich kompletnym przeciwieństwem. Wypróbuj STS kod bonusowy odbierz i typuj wybrane przez siebie spotkania.

Zawodnicy Wisły Kraków od początku meczu pokazywali, kto będzie przeważał w tym spotkaniu. Goście co chwilę przeprowadzali kolejne akcję w kierunki bramki Stali i Rafał Strączek miał pełne ręce roboty. Wiślacy płynnie wymieniali między sobą kolejne podania, dzięki czemu zawodnicy Stali nie mieli możliwości wyjścia poza swoją połowę boiska. Dowodem tej olbrzymiej przewagi Wisły Kraków był strzelony przez nich gol. Pierwsza bramka dla Krakowian padła w 10. minucie spotkania. Jej autorem był Michal Frydrych, który oddał celny strzał głową na bramkę rywala. Wykorzystał on roztargnienie linii defensywnej Stali i wyskoczył najwyżej do piłki wyrzuconej z autu przez Dawida Abramowicza. Rafał Strączek nie miał w tej sytuacji żadnych szans na skuteczną interwencję. Przekonaj się jak działa Totolotek kod bonusowy odbierz i ciesz się typowanie wybranych przez siebie spotkań.

Przebieg meczu

Pod koniec okna transferowego Wisła Kraków dokonała wzmocnienia swojej ofensywy. W ostatniej chwili do Krakowa przybył Felicio Brown Forbes, który został pozyskany z Rakowa Częstochowa. Początek meczu w Mielcu w jego wykonaniu nie był najlepszy. Zmarnował swoje pierwsze dwie okazje na strzelenie gola. W trzeciej sytuacji skuteczności mu już nie zabrakło i strzelił efektowną bramkę. Podwyższył wynik na 2:0 po tym jak tyłem do bramki zdecydował się na strzał pięta. Asystę przy tym trafieniu zaliczył Patryk Plewka, który przeprowadził świetną akcję na prawym skrzydle. Bez wątpienia ten mecz był wyjątkowy dla trenera Wisły Artura Skowronka, który w poprzednim sezonie wprowadził Stal Mielec do PKO Ekstraklasy. To właśnie z tego klubu przeniósł się do Wisły, z którą w niedziele wprost rozbił swój były zespół. Zobacz jak funkcjonuje Betclic kod promocyjny odbierz i obstawiaj ulubione rozgrywki.

Na sześć minut przed końcem pierwszej połowy Yawa Yeboaha strzelił na 3:0. To tylko umocniło wielu widzów w przekonaniu, że Stal Mielec nie ma już czego szukać w tym spotkaniu. A do rozegrania została jeszcze cała jedna połowa. I to z pewnością była najgorsza wiadomość dla zawodników z Mielca. Pierwsze dziesięć minut drugiej odsłony to prawdziwy koszmar dla Stali. Druga połowa rozpoczęła się od wyniku 3:0, a w 55. minucie na tablicy widniał już rezultat od trzy bramki większy, czyli 6:0. Stal Mielec była w kompletnym szoku i jej piłkarze marzyli już tylko o zakończeniu tego meczu. Wisła Kraków natomiast rozegrała naprawdę dobre spotkanie i trener Skowronek może być zadowolony ze swoich podopiecznych. Wszystko przebiegało po ich myśli i w pełni kontrolowali wydarzenia na boisku. Wygrana nad Stalą to najwyższe zwycięstwo Wisły od 2015 roku. Wówczas tym samym wynikiem udało im się rozgromić Podbeskidzie Bielsko-Biała. Sprawdź jak spisuje się kod promocyjny Lvbet odbierz i typuj rozgrywki polskiej ligi.