Wielkie emocje w meczu Lecha Poznań. Benfica Lizbona triumfuje!

23 października 2020

Już dawno minęły czasy, kiedy to na mecz polskiej drużyny w europejskich pucharach czekaliśmy z wypiekami na twarzy. Dobre wspomnienia powracały momentami w czwartkowy wieczór, a to wszystko za sprawą naprawdę dobrej postawy Lecha Poznań. Drużynie z Poznania udało się przedrzeć przez eliminację i w końcu dać nam upragnioną drużynę w fazie grupowej europejskich rozgrywek. Nie ma znaczenia, że jest to tylko Liga Europy, ponieważ polscy kibice nawet tutaj dawno nie mieli swojego reprezentanta. Tym bardziej wszystkie oczy piłkarskiego świata w naszym kraju zwrócone były ku Bułgarskiej, gdzie Lech podejmował zdecydowanego faworyta swojej grupy, czyli Benficę Lizbonę. Wszyscy oczekiwali emocjonującego meczu i w istocie się nie zawiedli. Wypróbuj Fortuna kod promocyjny odbierz i sprawdź jak działa.

Trzeba przyznać, że Lech Poznań postawił drużynie z Portugalii naprawdę trudne warunki. Jeśli Portugalczycy oczekiwali łatwego spotkania, to z pewnością byli mocno zdziwieni, gdy zobaczyli to jaką postawę prezentują piłkarze słynnego Kolejorza. Lech aż dwukrotnie odrabiał straty w pojedynku z Portugalczykami, jednak ostatecznie i tak przegrał rezultatem 2:4. Pomimo świetnej gry i ambitnego nastawienie nie udało się zdobyć pierwszych punktów w inaugurującej rozgrywki kolejce Ligi Europy. Nie oznacza to jednak, że Lech Poznań jest już na straconej pozycji. To w jaki sposób zaprezentowali się na tle tak silnego rywala daje nadzieje, że w kolejnych spotkaniach uda się zdobyć parę punktów, a może nawet włączyć się do walki o awans do fazy pucharowej. Sprawdź jak działa kod promocyjny Totolotek odbierz i typuj ulubione zmagania.

Trener Poznaniaków Dariusz Żuraw obiecywał przed tym spotkaniem, że jego drużyna zamierza grać w meczu z Portugalczykami ofensywną piłkę. Słowa dotrzymał, a Lech Poznań nie zamierzał od pierwszych minut chować się na swojej części boiska. Kolejorz zdecydował się na otwartą piłkę i przynosiło to widoczne efekty. W początkowej fazie spotkania Jakub Moder zdołał oddać kilka strzałów na bramkę portugalskiej drużyny. Jego próby nie przynosiły jednak efektów, co umiejętnie wykorzystali zawodnicy z Lizbony. Duży w tym udział miał stoper Lecha Poznań, czyli Tomasz Dejewski. Zagrał on w polu karnym piłkę ręką, za co arbiter podyktował rzut karny. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Pizzi, który pewnym strzałem otworzył wynik tego meczu. Przetestuj kod bonusowy Lvbet odbierz i stawiaj zakłady na ulubione rozgrywki.

Przebieg spotkania

Wielu spodziewało się tego, że pierwsza bramka ostudzi zapał Poznaniaków. Wydaje się nawet, że piłkarze Benfici również tak pomyśleli, ponieważ wyraźnie spuścili z tonu. Tak jakby to jedno trafienie miało im już dać pewne trzy punkty w tym meczu. Jak się później okazało było to błędne myślenie, ponieważ Lech Poznań nie zamierzał położyć się przed swoim rywalem po utracie gola. Po piętnastu minutach od straconej bramki Lech zdołał doprowadzić do wyrównania. Akcję Poznaniaków rozpoczął niezwykle aktywny od początku meczu Jakub Moder, który podaniem uruchomił na skrzydle Alana Czerwińskiego. Ten wyrwał się spod opieki obrońców, a następnie odegrał do będącego na świetnej pozycji Mikaela Ishaka. Nowemu napastnikowi Lecha Poznań pozostało już tylko dołożyć nogę i skierować piłkę do siatki. Był to bardzo ważny moment w tym spotkaniu, gdyż dało to wiarę dla Poznaniaków, że Benfica jest do pokonania. Zobacz jak funkcjonuje Forbet kod bonusowy odbierz i ciesz się obstawianiem Ligi Europy.

Ten mecz był niezwykle wyrównany. Przez długi czas nie było widać, że kadra zespołu z Lizbony jest warta, aż 12. razy więcej niż drużyna gospodarzy. Lech Poznań toczył wyrównany bój, jednak pod koniec pierwszej połowy dał się zaskoczyć. Na dośrodkowanie z lewej strony zdecydował się Gilberto, a jego akcję strzałem głową zakończył Darwin Nunez. Benfica znów prowadziła. Po przerwie Lech znów ruszył do walki i ponownie udało mu się doprowadzić do remisu. Potem przyszła akcja, która mogła dać prowadzenie gospodarzom, jednak świetnie spisał się bramkarz gości. Po tej akcji kontrę wyprowadzili piłkarze z Lizbony i wówczas padła trzecia bramka dla Benfici. Kolejorz pomimo to nadal walczył i starał się doprowadzić do wyrównania. W doliczonym czasie gry padła jednak czwarta bramka dla drużyny z Lizbony i marzenia chociażby o remisie prysły. Lech przegrał, ale pozostawił po sobie dobre wrażenie. Przekonaj się jak działa Betclic bonus powitalny odbierz i sprawdź.