Wielkie emocje podczas 69. Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie!

30 grudnia 2020

Tegorocznemu edycji Turnieju Czterech Skoczni towarzyszą niesamowite emocje. Trzeba na samym wstępie przyznać, że początek zmagań w Oberstdorfie był fascynujący, a skoczkowie do końca walczyli o to, aby zająć jak najlepsze lokaty. Drugi skok oddany przez Kamila Stocha pozwolił mu przeskoczenie z czwartej pozycji na drugą. Polski mistrz był bardzo blisko zwycięstwa w całym konkursie. Długo trzeba było czekać na podanie przez sędziów wyniku po skoku Geigera, jednak ostatecznie okazało się, że niemiecki zawodnik był minimalnie lepszy od naszego reprezentanta. Reszta polskich skoczków również zaliczyła dość udane występy. Szczególnie zadowolony może być Andrzej Stękała, który zanotował spory awans na siódmą pozycję. Warto wspomnieć, że po pierwszej serii polski zawodnik zajmował dopiero dziewiętnaste miejsce. Drugi skok pozwolił mu jednak na znaczne poprawienie swojej pozycji. Przetestuj Fortuna kod promocyjny odbierz i sprawdź jak to działa.

Zanim jednak doszło do poważnej rywalizacji skoczków na skoczni Polacy musieli walczyć o to, czy w ogóle będą mogli wystąpić w tych zawodach. Na szczęście kolejne testy na koronawirusa z wynikiem negatywnym pozwoliły im na zostawienie tego problemu za sobą. Mogli od tego momentu w pełni skoncentrować się na podejściu do rywalizacji w pierwszych z czterech konkursów Turnieju Czterech Skoczni. Szczególnie istotne w tym przypadku było więc przygotowanie mentalne. Ciężko nabrać odpowiedniego skupienia, jeśli jeszcze rano w dzień zawodów nie masz pewności, czy zostaniesz dopuszczony do startu w turnieju. Ostatecznie jednak wszystko dobrze się skończyło, a Polacy we wtorek w komplecie zameldowali się na skoczni w Oberstdorfie. Ten konkurs bez wątpienia mogą zaliczyć do całkiem udanych. Szczególnie zadowolony może być Kamil Stoch, który zajął drugie miejsce. Wypróbuj kod promocyjny Totolotek odbierz i obstawiaj wydarzenia sportowe.

Przebieg konkursu

Zamieszaniem wokół występu polskich skoczków zdawał nie przejmować się ani trochę Kamil Stoch. Na skoczni Schattenbergschanze zawodnik z Polski wyglądał naprawdę znakomicie. Już po pierwszej serii znalazł się on w czołówce klasyfikacji. Warto również zaznaczyć, że podczas pierwszej serii nie dopisywały mu zbyt dobre warunki do skakania. Jednak przy wyjściu z progu nie popełnił żadnego błędu, co pozwoliło mu dolecieć aż do 125. metra. Po pierwszej serii to wystarczyło do tego, aby uplasować się na czwartej pozycji. Kamil Stoch mógł jednak śmiało myśleć o tym, aby finalnie zwyciężyć w otwierającym konkursie Turnieju Czterech Skoczni. Do zajmującego pierwsze miejsce Karla Geigera strata Stocha wynosiła jedynie cztery punkty. Jeszcze mniej punktów Stoch trafił do zawodników zajmujących resztę miejsca na podium. Druga seria zapowiadała się więc znakomicie. Sprawdź jak działa kod bonusowy Pzbuk odbierz i typuj poczynania polskich sportowców.

pzbuk-promo

W serii finałowej emocje był naprawdę ogromne. Sędziowie przed skokami najlepszych zawodników zdecydowali się na obniżenie belki startowej. Było wiele obaw związanych z koniecznością wykonania tego zabiegu. Wszystko dlatego, że co jakiś czas wiał mocny wiatr w plecy skoczków. Kiedy na belce startowej znalazł się Kamil Stoch wiele kibiców z Polski pewnie na chwilę wstrzymało oddech. Wiało mocno, jednak pomimo tego Stoch poradził sobie wyśmienicie i wylądował po przekroczeniu zielonej linii na odległości 132.5 metra. Ten skok pozwolił mu na objęcie prowadzenia w konkursie. Swoje skoki musieli oddać już tylko trzej zawodnicy. Stoch miał więc dużą szansę na podium, a nawet na wygraną w całym konkursie. Po skoku Polaka wiatr się zmienił. Zobacz jak działa Betclic bonus powitalny odbierz i stawiaj zakłady na skoki narciarskie.

Wiatr zaczął delikatnie wiać pod narty. Philipp Aschenwald po pierwszej serii zajmował trzecie miejsce, jednak w drugiej odsłonie konkursu nie wykorzystał korzystnych warunków. Po tym skoku spadł z podium i było już wtedy jasne, że Stoch zajmie miejsce w pierwszej trójce. Drugi po pierwszej serii Lindvik skoczył dalej niż Stoch, jednak otrzymał dużo słabsze noty, i uplasował się tuż za plecami Polaka. Pozostał już tylko skok Karla Geigera. Mistrz Świata w lotach zaprezentował wysoką formę w pierwszym konkursie Turnieju Czterech Skoczni. Udało mu się wylądować w okolicy 136.5 metra. Nie był jednak pewny wygranej, gdyż miał dużo lepsze warunki. Realizator w nieskończoność przedłużał moment wyświetlenia wyniku Geigera. Ostatecznie jednak było o 2.8 punktu lepszy od Stocha. Dla polskiego skoczka to i tak bardzo dobry start turnieju. Dzięki temu rezultatowi ma realne szansę na zwycięstwo w Turnieju Czterech Skoczni. Przekonaj się jak działa Betfan kod promocyjny odbierz i stawiaj kupony na wybraną przez siebie dyscyplinę.