Walka Cieślak-Makabu zagrożona?

31 stycznia 2020

Już dzisiejszego wieczora powinna się odbyć walka między Michałem Cieślakiem i Ilungą Makabu. Przynajmniej w teorii, ponieważ nie wiadomo, czy jednak do spotkania dojdzie. Okazuje się bowiem, że organizatorzy gali… nie przelali pieniędzy za udział w walkach zawodnikom. Wydarzenie stoi pod znakiem zapytania od samego początku. Dlaczego?

Najpierw zmieniano kilkakrotnie termin walki. Menadżer Makabu stoczył kilka sporów z promotorem. Dodatkowo wyszły kolejne komplikacje z miejscem, w którym zawody miałyby się odbyć. Całkiem niedawno w Sieci pojawił się filmik, na którym widać, że ring jest dopiero w budowie. Z kolei same treningi odbyły się pod chmurką. Wielką niewiadomą pozostaje także liczba osób, które zasiądą Jednak to nie koniec problemów i perypetii zawodników oraz ich opiekunów (zobacz LVBET kod promocyjny).

Żeby było jeszcze ciekawiej, doszło do kradzieży w hotelu, w którym zatrzymali się Polacy. Okradziony został Tomasz Babiloński i Andrzej Wasilewski. Schemat złodziei był taki sam – w nocy panowie usłyszeli łomotanie w drzwi. Złodzieje podali się za policję (grozili fałszywą odznaką), następnie kazali udać się mężczyznom do portierni. Następnie włamywano się do sejfu. Polacy twierdzą, że według nich cała akcja była doskonale zorganizowana, a złodzieje musieli być zorientowani chociażby w tym, że to pierwsza noc mężczyzn w hotelu (więc mają potencjalnie najwięcej pieniędzy).

Wszystko zapowiadało się tak pięknie – w końcu to walka o prestiżowy pas (a przynajmniej powinna być to walka o pas). Dlatego tym bardziej wszyscy ubolewają nad faktem, że organizacja całej imprezy nie idzie tak, jak powinna. A przecież nasz rodak mógłby zostać czwartym mistrzem z Polski w wadze cruiser (zobacz Betclic kod bonusowy). Jednak problem jest jeden – jeśli organizatorzy nie zdecydują się przelać funduszy, walka wcale nie odbędzie się o mistrzowski pas.

Podejście organizatorów do całej imprezy nieco przeraża fanów i sportowców. Pierwsze kontrowersje wzbudziły sprawy techniczne (termin, miejsce i ogólne nieprzygotowanie do imprezy), a teraz wypłaty dla zawodników. To, że nie zostały jeszcze wypłacone pieniądze, przelewa czarę goryczy. Trzeba też wspomnieć o fakcie, że Cieślak nie otrzyma takiej samej wypłaty jak Makabu. Kongijczyk ma otrzymać kilkakrotnie wyższą należność od Polaka (oczywiście o ile włodarze zdecydują się wypłacić należność). Sam Cieślak twierdzi, że chodzi mu głównie o pas i sam tytuł, który w późniejszym czasie może przynieść mu o wiele więcej zarobionych pieniędzy niż ta jedna walka (zobacz kod bonusowy Betfan).

betfan belka

Jakie są szanse obu zawodników? Cieślak jest naprawdę nieźle przygotowany, a eksperci mówią o tym, że Makabu jest nieco „rozbity”. Być może całe zamieszanie dookoła zawodów zostało wywołane po to, by sprawić, że Polak nie będzie czuł się pewnie (a to zaprowadzi go do przegranej). Jednak opiekunowie Cieślaka twierdzą, że bokser jest wyjątkowo wyluzowany i zdaje się nie przejmować całą sytuacją. Jest skupiony na walce i chce pokonać swojego przeciwnika. Z kolei Makabu zdaje się nie mieć już takiego zapału, co kiedyś (zobacz sts kod bonusowy).

Walka już za kilka godzin. Tak naprawdę do ostatniej chwili nie będzie wiadomo, czy się odbędzie. Jeśli tak, Polak może zająć miejsce obok innych mistrzów z naszego kraju – mowa tu o Włodarczyku, Adamku i Głowackim. Pas cruiser wywalczył także Michalczewski, ale jako niemiecki zawodnik. Mamy nadzieję na zwycięstwo Cieślaka – być może ono zatrze przykre wspomnienia dookoła całej imprezy (zobacz kod promocyjny PZBuk).