Świetny mecz Polaków! Pewne zwycięstwo z Bośnią i Hercegowiną!

16 października 2020

Nie ulega żadnej wątpliwości fakt, że Polacy rozegrali w środę fenomenalne spotkanie przeciwko reprezentacji Bośni i Hercegowiny. Kibice już dawno odzwyczaili się od dobrej gry naszego zespołu i to co pokazali nasi zawodnicy na boisku w środowym spotkaniu mogło wielu zaskoczyć. Rozegraliśmy naprawdę fantastyczne spotkanie i możemy śmiało powiedzieć, że nasza kadra w końcu zaprezentowała styl, którego do tej pory wyraźnie brakowało. Lepszą grę było już widać w meczach z Finlandią oraz Włochami, jednak pojedynek z Bośnią i Hercegowiną był idealnym uwiecznieniem tego październikowego zgrupowania. Pewna wygrana cieszy tym bardziej, iż po czterech meczach nasza kadra zajmuje pierwsze miejsce w swojej grupie w Lidze Narodów. Wypróbuj kod bonusowy Lvbet odbierz i typuj ulubione rozgrywki.

Kadra grająca w takim stylu to coś co chce oglądać każdy kibic polskiej reprezentacji piłkarskiej. Nasi zawodnicy cały czas atakowali i byli niesamowicie dynamiczni. Można bez problemu stwierdzić, że to było jedno z najlepszych spotkań za czasów Jerzego Brzęczka. Na boisku funkcjonowało tak naprawdę wszystko. Były świetne akcje, dobra gra w obronie oraz próby gry kombinacyjnej. Potencjał wielu naszych zawodników w końcu został wykorzystany, co bez wątpienia bardzo cieszy. Nasza reprezentacja pokonała drużynę Bośni i Hercegowiny 3:0, co pozwoliło im wskoczyć na fotel lidera naszej grupy w Lidze Narodów. Mamy po tym spotkaniu wiele powodów do zadowolenia. Sprawdź jak działa Betfan kod bonusowy odbierz i obstawiaj zakłady.

Szczególnie odetchnąć mógł po tych trzech spotkaniach Jerzy Brzęczek, wokół którego jest ostatnio bardzo głośno. Wszystko bowiem za sprawą książki o nim, którą napisał we współpracy z Małgorzatą Domagalik. Lektura ta wywołała nie małe kontrowersje w polskim świecie piłkarskim i Brzęczek musiał przygotować się na falę krytyki w przypadku, gdyby kadra ponownie zawiodła. Odpowiedział on jednak w najlepszy możliwy sposób wszystkim krytykom. Książka może się komuś nie podobać, jednak gra reprezentacji Polski z pewnością jest jedną z tych rzeczy, za którą kadrę Brzęczka trzeba pochwalić. Graliśmy w meczu z Bośnią i Hercegowiną w sposób widowiskowy i nie baliśmy się przeprowadzać kombinacyjnych akcji. Najważniejsze jest jednak to, że możemy cieszyć się z wygranej i doliczyć trzy punkty do naszego dorobku. Przekonaj się jak działa Forbet bonus powitalny odbierz i typuj poczynania ulubionych drużyn.

Przebieg spotkania

W pierwszym spotkaniu w rozgrywkach Ligi Narodów przeciwko Bośni i Hercegowinie zwyciężyliśmy 2:1. W tym pojedynku nie zagraliśmy jednak dobrego futbolu, a sporo pomógł nam fakt, że rywal wyszedł na ten mecz w rezerwowym składzie. Miesiąc później po tym pojedynku na stadionie we Wrocławiu ponownie zmierzyliśmy się z Bośniakami. Tym razem obrońcy naszego rywala nie nadążali z blokowaniem kolejnych akcji naszego zespołu. Graliśmy po prostu fenomenalnie i aż się chciało oglądać poczynania naszych kadrowiczów. Nie da się ukryć, że spory wpływ na przebieg tego spotkania miała czerwona kartka dla rywala. Otrzymał ją obrońca Bośniaków po tym, jak faulował Roberta Lewandowskiego przed samym polem karnym. Była to dość kontrowersyjna sytuacja, jednak nic nie wpłynęło na zmiany decyzji sędziego i od tego momentu Bośnia i Hercegowina musiała grać w dziesiątkę. Zobacz jak funkcjonuje kod promocyjny STS odbierz i postaw zakład na ulubione rozgrywki.

Wszyscy byli z pewnością zaskoczeni tym, jak Robert Lewandowski zmarnował stuprocentową sytuację na strzelenie gola. Dariusz Szpakowski powiedział wówczas, że nie ma coś się załamywać, gdyż z pewnością nasz kapitan za chwilę się przełamie. Legendarny komentator miał co do tego stwierdzenia absolutną rację. Paręnaście minut później nasz kapitan otworzył wynik spotkania po tym, jak świetnie w polu karnym zachował się Kamil Jóźwiak. Świetny mecz rozegrał również Karol Linetty, który strzelił bramkę po podaniu od Roberta Lewandowskiego. Trzeba przyznać, że ta akcja bramkowa była naprawdę fenomenalna. Nie inaczej było w przypadku trzeciej bramki, kiedy to Mateusz Klich asystował przy trzeciej bramce dla naszego zespołu. Posłał on świetne podanie z głębi pola nad linią defensywną rywala. Piłka spadła wprost na nogę naszego kapitana, który bez zastanowienia z pierwszej piłki wpakował ją w okienko bramki rywala. Tym samym ustalając wynik meczu na 3:0. Przetestuj Betclic kod promocyjny odbierz i zobacz jak działa.