SSC Napoli zdobywcą Pucharu Włoch!

19 czerwca 2020

Kolejne rozgrywki wznawiają zmagania w celu dokończenia obecnego sezonu. Bundesliga dała europejskim federacjom świetny przykład tego, jak należy postępować w obecnej sytuacji. Liga niemiecka z powodzeniem rozgrywa swoje mecze zarówno te w ramach Bundesligi, jak i pucharowe. Nie powinien dziwić więc nikogo fakt, że słyszymy o datach wznowienia kolejnych rozgrywek. W Polsce również piłkarskie zmagania trwają w najlepsze, a dodatkowo słychać informacją na temat tego, że kibice mieliby powrócić na stadiony. Wszystko uzależnione będzie jednak od wojewodów, bo to właśnie do nich należeć będzie ostatnie słowo.

O powrocie do grania coraz głośniej mówi się także w kontekście Serie A. Włochy to kraj, który z pewnością najbardziej odczuł skutki panującej pandemii w Europie. Teraz jednak Włosi chcą wrócić do normalności, a pierwszym tego przejawem miało być dokończenie piłkarskiego Pucharu Włoch. Odbierz kod promocyjny Betclic i typuj zmagania we włoskich rozgrywkach.

Z pewnością ta wiadomość ucieszyła Polaków występujących we włoskich klubach. Przed powrotem do grania szansę na finał nadal miało trzech naszych reprezentantów. Juventus Turyn, którego barw broni Wojciech Szczęsny w półfinale podejmował AC Milan. Napoli w składzie z Piotrem Zielińskim oraz Arkadiuszem Milikiem mierzyli się z innym zespołem z Mediolanu, czyli Interem. Fani z Włoch liczyli więc po cichu, że finale będą świadkami Derbów Mediolanu. Do takiej sytuacji jednak nie doszło, ponieważ oba zespoły, w których występują Polacy awansowały do finału. Tym samym zarówno Arkadiusz Milik, jak i Piotrek Zieliński stanęli przed szansą na zdobycie swojego pierwszego trofeum w profesjonalnej karierze. I właśnie w finałowym pojedynku to Milik zadecydował o tym, że to Napoli sięgnęło po Puchar Włoch. Odbierz Lvbet kod promocyjny i sprawdź jak działa.

I właśnie uczynił to ten sam piłkarz, który od jakiegoś czasu łączony jest przez media z drużyną Juventusu Turyn. Arkadiusz Milik ani przez chwilę nie zawahał się podczas wykonywania decydującej o zwycięstwie jedenastki w konkursie rzutów karnych. Podszedł do piłki i pewnym strzałem pokonał żywą legendę włoskiej piłki, czyli Gianluigiego Buffona. Trzeba jednak podkreślić, że w całym spotkaniu niewiele się działo.

Kibice nie mogli pojawić się na tym meczu, jednak realizatorzy telewizyjni pracują regularnie nad tym, by rekompensować swoim widzom brak dopingu na trybunach. W Niemczech na przykład zdecydowano się na doping kibiców z taśm, co spotkało się z pozytywnym odzewem. W finału Pucharu Włoch mieliśmy natomiast do czynienia ze sztuczną „kartoniadą”. Odbierz Forbet kod bonusowy i typuj poczynania Polaków w Serie A.

forbet

Przebieg spotkania

Obie drużyny grały w tym spotkaniu niezwykle zachowawczo. Można nawet odnieść wrażenie, że obu ekipom zależało na rozstrzygnięciu tego spotkania w rzutach karnych. Ani przez chwilę nie zanosiło się na to, że któryś zespół zaryzykuje w celu przechylenia szali na swoją korzyść. W tym spotkaniu było naprawdę bardzo mało przemyślanych akcji. Po dwudziestej minucie faulowany był Piotr Zieliński. Do piłki podszedł Lorenzo Insigne, który technicznym strzałem posłał piłkę wprost na słupek bramki chronionej przez Buffona. Gdyby piłka poleciała kilka centymetrów w prawo, to bez wątpienia bylibyśmy świadkami gola w regulaminowym czasie gry. Do tego jednak nie doszło. W dalszej części pierwszej połowy niewiele się działo. Odbierz STS kod promocyjny i stawiaj kupony na swoje ulubione rozgrywki.

Piotr Zieliński rozpoczął te spotkanie od pierwszej minuty. Milik natomiast pojawił się na placu gry dopiero po godzinie gry. Świetnie prezentował się Buffon, który kilkukrotnie ratował swój zespół przed utratą bramki. Swoje szansę miał również Arkadiusz Milik, jednak żadna z tych okazji nie zamieniła się na bramkę dla drużyny Napoli. Przyszła więc pora na rzuty karne. Tutaj również nie było zbyt wielu emocji. Zawodnicy Juventusu przestrzelili w pierwszych dwóch kolejkach, co oznaczało że Napoli puchar ma na wyciągnięcie ręki. Do decydującej jedenastki podszedł Milik, a jego strzał pewnie wleciał do bramki Buffona. Tym samym dwaj Polacy z Napoli mogli cieszyć się swoim pierwszym trofeum w profesjonalnej karierze. Odbierz Fortuna kod bonusowy i ciesz się typowaniem włoskich rozgrywek.