Rozpoczęcie sezonu kobiecych skoków narciarskich

20 grudnia 2019

Już 29 grudnia rozpocznie się 68. Turniej Czterech skoczni, więc wszyscy kibice na pewno czekają z niecierpliwością na to wydarzenie. Nie można jednak zapominać o kobietach, które również rozpoczęły swój sezon. Z zeszły weekend został zainaugurowany Puchar Kontynentalny, a w nim nie zabrakło polskich skoczkiń. Wśród nich zauważalna była Kinga Rajda – zajęła ona dwukrotnie miejsce w najlepszej dziesiątce turnieju. Jest także 7. zawodniczką klasyfikacji generalnej (zobacz Fortuna kod promocyjny, jeśli interesują Cię skoki narciarskie).

W praktyce jednak 7. miejsce nie jest wystarczające, ponieważ Rajda nie zdołała przejść do dalszych zmagań. Sama przyznaje, że musi popracować przede wszystkim nad swoją psychiką – brak jej pewności siebie, a wiara we własne możliwości w sporcie potrafi działać cuda. Przeanalizowała wraz z trenerem swoje skoki i wspólnie wyciągnęli wnioski na przyszłość. Ponoć udało znaleźć się rozwiązanie problemów skoczkini, a w najbliższy weekend spróbuje je zastosować. Jeśli zadziała, możemy liczyć na wyjaśnienie, co tak naprawdę blokowało Rajdę. Jeśli chcesz wspierać polskich skoczków i podkręcić sportowe emocje, zobacz Totolotek kod promocyjny.

betfan belka

Problem było także prowadzenie nart, choć ta kwestia stale się poprawia i sama Rajda przyznaje, że robi postępy, co ją bardzo cieszy (nas oczywiście również). Jednak Rajda nie jest jedyną skoczkinią, która wystartowała w tym roku w turnieju. Do kadry wróciła (po trzyletniej przerwie, a to jest całkiem sporo) Joanna Szwab. Może nie zaczęła zmagań spektakularnie, ponieważ przez upadek zajęła 28. miejsce, ale podczas drugiej próby udało jej się zająć 9. miejsce. W klasyfikacji ogólnej znajduje się na 18. pozycji.

Tak jak w przypadku kadry męskiej, tak i tutaj nie zabrakło debiutantek. Po raz pierwszy zobaczyć mogliśmy Nicole Konderlę (38. oraz 35. miejsce) i Wiktorię Przybyłę (32. oraz 39. miejsce). Przybyła jest najmłodszą zawodniczką w naszej reprezentacji i do swojego debiutu podchodzi bardzo krytycznie, ponieważ twierdzi, że stać ją na wiele więcej (zobacz kod bonusowy Betclic – można wykorzystać go na zakłady ze skoków narciarskich).

Trzeba przyznać, że wśród naszych kadrowiczek panuje świetna atmosfera i być może dlatego dziewczyny nie poddają się, a nawzajem kibicują. Nawet debiutantki szybko zaaklimatyzowały się wśród starszych doświadczeniem koleżanek.

Nasze reprezentantki czekają jeszcze jedne międzynarodowe zawody, FIS Cup, a odbędą się one już w najbliższy weekend (zobacz PZBuk kod bonusowy). Czekamy oczywiście również na rozstrzygnięcie Turnieju Czterech Skoczni (z tej okazji można odebrać u buka Forbet bonus powitalny). Jakie są rokowania dla naszych reprezentantów? Wszyscy zastanawiają się, czy możliwy będzie tak zwany Wielki Szlem. Już dwa lata z rzędu jeden skoczek wygrywa wszystkie zawody – najpierw był to Kamil Stoch, później Ryoyu Kobayashi. Aktualnie Japończyk również jest faworytem, więc całkiem możliwe, że wygra on nie tylko wszystkie zmagania, lecz również będzie to jego drugie dokonanie tego typu z rzędu!

Dwukrotna wygrana z rzędu przypadła już Kamilowi Stochowi, choć rzeczywiście tylko raz udało mu się zwyciężyć we wszystkich elementach turnieju. Tak więc Ryoyu Kobayashi może zapisać się w historii skoków jako dwukrotny zwycięzca Wielkiego Szlema. Czy faktycznie tak będzie? Czas pokaże. Na pewno konkurencja jest wymagająca, więc Japończyk będzie musiał naprawdę się postarać. Zawody już w najbliższy weekend.