RB Lipsk melduje się w półfinale Champions League!

14 sierpnia 2020

W czwartkowy wieczór drużyna RB Lipsk została drugim półfinalistą rozgrywek Ligi Mistrzów. W trakcie niesamowicie emocjonującego spotkania rozgrywanego przy Estadio Jose Alvalade w Lizbonie, zespół z Niemiec okazał się lepszy od Atletico Madryt rezultatem 2:1. Oznacza to więc, że podopieczni Diego Simeone kolejny raz wrócą ze stolicy Portugalii dzierżąc miano drużyny pokonanej. W okolicach 88. minuty Diego Simeone otrzymał coś w rodzaju powtórki z finału Champions League z 2014 roku, kiedy to bramka w ostatnich minutach spotkania odebrała mu nadzieję na to, że jego zespół sięgnie po najważniejsze wyróżnienie klubowe w europejskim futbolu. Wówczas lepszy okazał się Real Madryt, czyli lokalny rywal ekipy Atletico. Wypróbuj Totolotek kod promocyjny odbierz i sprawdź jak działa.

Wczoraj w tym samym mieście i na tym samym etapie spotkania Tyler Adams, który nie jest jeszcze zbyt rozpoznawalnym piłkarzem w Europie, pozbawił piłkarzy Atletico kolejny raz marzeń dotyczących zwycięstwa w Champions League. Wszystko wskazywało w tym spotkaniu na to, że to właśnie zawodnicy Atletico wyprowadzą cios kończący to spotkanie na ich korzyść. Jednak dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry 21. latek ze Stanów Zjednoczonych oddał niecelny strzał zza pola karnego. Wydawało się więc, że nie jest to nic groźnego, jednak piłka odbiła się od Stefana Savicia, a następnie wpadła do siatki. W tej sytuacji nawet Jan Oblak nie pomógł drużynie Atletico i niestety musieli się oni pożegnać się z rozgrywkami. Przekonaj się jak działa kod bonusowy PZBuk odbierz i typuj rozgrywki Ligi Mistrzów.

Jest to więc kolejny ćwierćfinał po meczu Atalanty z PSG (1:2), gdzie rozstrzygnięcie poznaliśmy dopiero w ostatnich minutach meczu. Jak się okazuje zawodnicy pod koniec tego niesamowicie długiego sezonu mają mnóstwo energii do grania. Czwartkowe spotkanie było rozgrywane w niesamowitym tempie. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że Atletico było grupą torreadorów, którzy realizują cierpliwie swój plan na to spotkanie. Chwilami można było zauważyć, że niemiecki zespół przeważa na boisku, jednak podopieczni Diego Simeone skrupulatnie realizowali swój plan na ten mecz. Przetestuj Betclic bonus powitalny odbierz i zobacz jak to funkcjonuje.

Przebieg meczu

Na początku meczu Atletico oddało inicjatywę rywalom z Lipska, drażniąc ich i podsycając niemieckich zawodników do ataku. Mieli jednak wszystko pod kontrolą i raczej nie musieli obawiać się zagrożenia ze strony popularnych Byków. Po piętnastu minutach Lodi oraz Carrasco przeprowadzili pierwszą składną akcję po stronie Atletico. Lodi popędził lewym skrzydłem i dograł do Carrasco, który sprytnie uderzył z okolic szesnastego metra. Peter Gulacsi był jednak na posterunku i nie pozwolił zawodnikom Atletico umieścić piłki w bramce. Diego Simeone nie zamierzał jednak na tym poprzestać. W Atletico zabrakło jednak piłkarza, który pomógłby im zadać cios drużynie z Niemiec. Wypróbuj Forbet kod promocyjny odbierz i ciesz się typowaniem swoich ulubionych rozgrywek.

forbet

Skutecznie udawało im się jednak utrzymywanie piłkarzy Lipska na dystans. Wiele osób mogłoby uznać, że piłkarze Simeone męczyli się w tym spotkaniu, jednak głęboka defensywa przez większość meczu to tak naprawdę ich znak rozpoznawczy. Na przestrzeni pierwszej połowy blok defensywny tylko raz popełniła błąd. Stało się to pod koniec pierwszej połowy, kiedy to zawodnicy z Lipska wykonywali rzut rożny. Wówczas pozostawiony bez opieki został Dayot Upamecano, jednak ten oddał słaby strzał, który wylądował wprost w rękach Jana Oblaka. Atletico nie często popełnia ten sam błąd w obronie w trakcie jednego meczu, jednak to właśnie wydarzyło się tego dnia. Lipsk przeprowadził składną akcję pięć minut po powrocie na boisku w drugiej połowie. Marcel Sabitzer dograł piłkę do pozbawionego opieki Daniego Olmo, który tym razem nie dał żadnych szans Oblakowi. Sprawdź jak wygląda STS bonus powitalny odbierz i wykorzystaj go do typowania Champions League.

Atletico musiało więc wyłamać się ze swojej strategii. Nie mogli pozwolić sobie dłużej na wyłączną obronę, więc ruszyli do regularnych ataków. Simeone postanowił wpuścić na boisko Joao Feliksa, który wniósł do gry ofensywnej sporo polotu. Na 20. minut przed końcem ten młody zawodnik wywalczył rzut karny, który samodzielnie zamienił na bramkę. Wszystko wskazywało więc na to, że czeka nas dogrywka. Wtedy na dwie minuty przed końcem do bramki trafił Tyler Adams, który swoim strzałem wprowadził RB Lipsk do półfinału Champions League.