Piłkarze wypowiedzieli się o problemach z murawą

20 listopada 2019

Eliminacjami do Euro 2020 żyliśmy przez dłuższy czas (stąd tyle informacji ze świata piłkarskiego), ale dotarliśmy do końca, ponieważ wczoraj zostały rozegrane ostatnie spotkania, w tym odbył się również ostatni mecz dla Polaków. Co prawda biało-czerwoni wygrali 3:2 (rzecz jasna można było to spotkanie obstawić u bukmacherów, przyszłe mecze również można, więc na przykład sprawdź LVbet kod promocyjny), natomiast w mediach zawrzało po meczu z powodu tragicznego stanu murawy. Milczenie przerwali nawet piłkarze, którzy do tej pory enigmatycznie wypowiadali się na temat warunków, w których przychodzi im grać, bądź co bądź, na stadionie narodowym. Dotąd nie wypadało wypowiadać się negatywnie, jednak wczorajszych problemów nie dało się nie zauważyć.

Za katastrofalne warunki gry odpowiadał między innymi piasek, którym została wysypana murawa – proces piaskowania ma teoretycznie przyspieszać wysychanie i sprawiać, że murawa nie jest aż tak śliska. Producent twierdzi, że tego typu zabiegi stosowane są na innych sportowych obiektach. Jednak piłkarze narzekają, ponieważ z murawy zrobiła się po prostu piaskownica. Złośliwe komentarze głoszą nawet, że brakowało… łopatek i grabek. Brzmi komicznie, jednakże mówimy o grze naszej reprezentacji i to na naszym terenie – to wstyd przed innymi drużynami, z którymi przychodzi nam grać. Ponadto piłkarze podkreślają niebezpieczeństwo sytuacji. Na takiej murawie w każdej chwili może dojść do wypadku, który zakończyć się może kontuzją. Co prawda do żadnej poważnej jeszcze nie doszło, ale czy faktycznie trzeba do niej dopuścić, aby cokolwiek zdziałać w tym kierunki?

Sprawa jest na tyle poważna, że piłkarze proszą już nawet rząd o pomoc. Zawiadomiony został premier Morawiecki. Teoretycznie dostawca murawy, Trawnik Producent, zapewnia, że wszystko zostało wykonane zgodnie z procedurami, tym bardziej, że przed meczem murawę sprawdzali eksperci z Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej, z PZNP oraz meczowy delegat. Według dostawcy nikt nie dopatrzył się błędów i problemów. Trawnik Producent twierdzi, że problemy piłkarzy wynikają z ich przyzwyczajenia do gry na murawie, która jest przytwierdzona do podłoża na stałe. Natomiast na PGE Narodowym wykładana jest tymczasowa murawa. Nie ma ona możliwości zakorzenienia się, więc odczucia podczas gry są zupełnie inne. Z drugiej zaś strony umowa, która jest podpisana do końca listopada tego roku z dostawca, ma zostać rozwiązana i zostanie sporządzony nowy przetarg. To oczywiste, że gdyby nie znaleziono problemów z murawą, nie szukano by nowego producenta. Niektórzy mówią o tym, że nie powinno się po prostu piaskować tego typu murawy i najwidoczniej mają rację, ponieważ to właśnie piasek stanowił jeden z największych problemów podczas wczorajszego meczu.

Eliminacje Euro za nami, szkoda tylko, że o porządną murawę przyszło nam walczyć nie przed, a po rozgrywkach. Niemniej jednak mamy nadzieję, że uda się naprawić te błędy na przyszłość. A co czeka nas teraz w piłce nożnej? Cóż, na chwilę obecną możemy liczyć na spotkania Ekstraklasy (w piątek zagra 16. kolejka – Górnik Zabrze z Wisłą Płock oraz Lecz Poznań z Piastem Gliwice) i na te towarzyskie (sprawdź Milenium kod promocyjny). W sobotę czekają nas spotkania Premier League, ciąg dalszy 26. kolejki Ekstraklasy, 12. kolejka Bundesligi i 19. kolejka I Ligi (sprawdź kod promocyjny Betclic). W przyszłym tygodniu możemy spodziewać się także rozgrywek z Ligi Mistrzów (sprawdź eToto kod bonusowy).

Oczywiście wszystkie spotkania można obstawiać u polskich, legalnych bukmacherów – jeśli masz ochotę zawrzeć zakład z nadchodzących wydarzeń, sprawdź Forbet kod bonusowy.