Piast Gliwice remisuje z Górnikiem Zabrze.

12 czerwca 2020

Piłkarskie rozgrywki na dobre powracają na europejskie boiska. Kolejne federacje wydają oświadczenia z datą wznowienia swoich rozgrywek. Nie powinno to nikogo dziwić, ponieważ Niemcy dali wszystkim doskonały przykład tego, jak należy postępować w obecnej sytuacji. Bundesliga ruszyła w połowie maja i do tej pory rozgrywane są w jej ramach spotkania bez żadnego problemu. Dlatego też słychać coraz więcej konkretów, jeśli chodzi o powrót reszty najsilniejszych lig europejskich. Znamy już daty powrotów rozgrywek w Hiszpanii oraz Anglii. Zanim to jednak nastąpi warto rzucić okiem na nasze podwórko, gdzie od kilkunastu dni powróciła rywalizacja w ramach PKO Ekstraklasy. Rozegrana została już trzecia kolejka po wznowieniu rozgrywek i trzeba przyznać, że zespoły z górnej części tabeli powoli nabierają rozpędu, jeśli chodzi o formę prezentowaną na boisku. Odbierz kod bonusowy Betfan i obstawiaj przebieg spotkań PKO Ekstraklasy.

Co prawda póki co wszystkie mecze w ramach PKO Ekstraklasy rozgrywane są bez udziału publiczności, jednak istnieje szansa że w niedalekiej przyszłości to również uleganie zmianie. Zanim to jednak nastąpi warto skoncentrować się na bieżących wydarzeniach. Odkąd zostały wznowione rozgrywki naprawdę bardzo dobrze radzi sobie ekipa Piasta Gliwice. Drużyna prowadzona przez Waldemara Formalika wygrała do tej pory wszystkie trzy spotkania po przerwie i wlała nadzieje w serca swoich fanów, że jest szansa na dogonienie Legii Warszawa. Podobna sytuacja miała w poprzednim sezonie, więc niektórzy liczą na powtórkę z rozrywki. Zwycięski marsz został jednak przerwany we wtorkowy wieczór, kiedy to na stadion w Gliwicach zawitała drużyna Górnika Zabrze. Pomimo wielu świetnych okazji Piasta spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Duża w tym zasługa bramkarza gości Martina Chudego. Odbierz Forbet kod promocyjny i sprawdź jak on działa.

Przebieg meczu.

Druga drużyna PKO Ekstraklasy przystępowała do tego spotkania delikatnie osłabiona. W składzie zabrakło bowiem Jorge Felixa, czyli jednego z czołowych zawodników aktualnego mistrza Polski. Nie udało mu się dojść do pełni sił po wygranym spotkaniu w Kielcach z miejscową Koroną. Górnik natomiast nadal mógł marzyć o awansie do grupy mistrzowskiej tego sezonu, jednak również był osłabiony, ponieważ nie mógł wystąpić Erik Janzy. W pierwszej odsłonie spotkania mieliśmy do czynienia głównie z grą w środkowej części boiska. Drużyny nie garnęły się do ataku, a na pierwsze uderzenie na bramkę musieliśmy poczekać do okolic 10. minuty. Wtedy na strzał z rzutu wolnego wprost w ręce Martina Chudego zdecydował się Tom Hatley. Odbierz Betclic kod promocyjny i typuj swoje ulubione rozgrywki.

Dużo groźniejszą akcję przeprowadzili po pierwszych piętnastu minutach goście. Po groźnym uderzeniu Giorgosa Giakoumakisa piłka odbiła się od obrońcy Piasta, ale na szczęście skutecznie interweniował Frantisek Plach, który zdołał uchronić swój zespół przed stratą bramki. Chwilę później Piast miał doskonałą okazję, aby wyjść na prowadzenie w tym spotkaniu. Martin Konczkowski popisał się znakomitym dośrodkowaniem, które wylądowało wprost na głowie Piotrka Parzyszka. Jego strzał świetnie wybronił jednak Chudy. Piast miał również bardzo dobrą okazję w okolicach 30. minuty. Ładnym dograniem popisał się wówczas Sebastian Milewski, jednak uderzenie Kristophera Vidy bez większych kłopotów wybronił Chudy. Odbierz Lvbet bonus powitalny i przetestuj jego działanie.

lvbet

W drugiej połowie nadal zawodnicy Piasta konstruowali ataki, jednak pierwszą dogodną sytuację mieli gracze Górnika. Na dośrodkowanie zdecydował się Adrian Gryszkiewicz, który idealnie dograł na głowę Giakoumakisa. Grek uderzył jednak ponad bramką rywali. Później po złym dośrodkowaniu Hateley’a spory błąd popełnił Jesus Jimenez. Zawodnik skiksował, przez co piłka po jego zagraniu wylądowała na poprzeczce bramki jego drużyny. Od bramki samobójczej dzieliły nas dosłownie milimetry. Aktualny mistrz Polski mógł przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść na dziesięć minut przed końcem spotkania. Parzyszek mógł wpakować piłkę do pustej bramki przeciwnika, jednak na posterunku był Przemysław Wiśniewski. Ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem i podziałem punktów. Odbierz kod bonusowy PZBuk i typuj mecze swojej ulubionej drużyny.