Norwedzy obawiają się polskich skoczków?

22 listopada 2019

Lada moment rozpocznie się Puchar Świata w skokach narciarskich. Całkiem niedawno pisaliśmy o tym, jakich skoczków postanowiono wystawić w tegorocznym turnieju. Nie można jednak bagatelizować naszych rywali – tak jak zawsze, musimy liczyć się z Norwegami, którzy co prawda nie mieli najlepszej passy w zeszłym sezonie, jednak mimo wszystko wskazywani są jako poważne zagrożenie dla Polaków.

Norweski trener, Alexander Stoeckl, stwierdził, że faktycznie, sezon 2018/2019 nie był tak świetny, jak oczekiwał, jednakże ma sporo nadziei związanych z tegorocznym turniejem. Celem Norwegów jest Turniej Czterech Skoczni, dlatego też skoczkowie intensywnie trenują, by mieć szanse na podium. Kto według Stoeckla najlepiej skacze wśród Norwegów? Trzy osoby – Daniel Andre Tande, Marius Lindvik i Robert Johansson. To właśnie oni są w najlepszej formie i mogą stanowić zagrożenie dla Polaków (jeśli chcesz sprawdzić kursy i ofertę na najbliższe skoki, sprawdź Betclic kod bonusowy).

Jeśli jesteśmy przy polskich nie skoczkach, nie można ominąć nazwisk, które zostały docenione przez Norwegów. Stoeckl twierdzi, że Kamil Stoch i Dawid Kubacki mogą poważnie pokrzyżować jego plany. Kubacki fantastycznie skakał w lato, więc wiadomo, że jest w formie. Kamil Stoch w zasadzie nigdy nie zawodzi, więc ma realne szanse na czołówkę. Zagrożeniem mogą być również Japończycy. Bagatelizować nie należy także Austriaków i Niemców, choć ci drudzy zmienili trenera i nie do końca wiadomo, jak mogą być przygotowani w tym sezonie (choć warto rzecz jasna sprawdzać kursy oraz Milenium bonus na start).

Mówi się nawet, że to właśnie między Japończykiem, Ryoyu Kobyashimm (który jest aktualnym mistrzem świata), a Dawidem Kubackim rozstrzygnie się największa walka (którą oczywiście, jeśli chcesz, możesz obstawić, więc sprawdź kod promocyjny Fortuna). Japończyk oprócz Pucharu Świata, w zeszłym roku wygrał również Turniej Czterech Skoczni, Loty narciarskie, Willingen Five, Raw Air oraz Planica 7. Jak widać, stanowi naprawdę twardy orzech do zgryzienia dla przeciwników. Co prawda Puchar Narodów wygrała Polska, jednakże nie wolno bagatelizować dorobku młodego japońskiego skoczka.

fortuna

Pierwsze dwie serie treningowe i kwalifikacje rozpoczynają się już dzisiaj. Organizatorzy w dalszym ciągu walczą z niezbyt sprzyjającą pogodą – jest zbyt ciepło. W niedzielę było na tyle ciepło, że zaśnieżanie skoczni zostało przełożone na poniedziałek. Nerwy rosną, tym bardziej, że wszyscy mają w pamięci problemy sprzed dwóch lat. Było wtedy tak ciepło, że pojawiły się dziury w śniegu na zeskoku i trening został przerwany. Jednakże wszystko wskazuje na to, że dzisiaj sytuacja jest już pod kontrolą i mimo wszystko zobaczymy skoczków w eliminacjach do indywidualnego konkursu (na to i inne wydarzenia sprawdź eToto kod promocyjny). Transmisje ze skoków będą ogólnodostępne w telewizji.

Jak czują się przygotowani Polacy? Dawid Kubacki twierdzi, że jest w dobrej formie. Jest usatysfakcjonowany swoimi osiągnięciami w poprzednim sezonie, lecz ma świadomość, że da się lepiej i to „lepiej” chce pokazać właśnie teraz. Trenuje od wiosny, więc miał sporo czasu na poprawę błędów z zeszłego roku. Wspominaliśmy o tym, że wśród naszych skoczków pojawi się dwóch debiutantów, za których oczywiście trzymamy kciuki. Kamil Stoch, który ostatnio zajął trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. W tym roku liczymy także na podium, choć najlepiej by było, gdyby w ręce Polaka trafiła Kryształowa Kula. Jeśli interesują Cię skoki narciarskie, zawsze możesz zdecydować się na zakłady z tej dziedziny – sprawdź Totolotek kod bonusowy.