Niezwykła końcówka meczu w wykonaniu Bayernu Monachium!

4 listopada 2020

Mecze rozgrywane w ramach Champions League to niemal zawsze gwarancja ogromnych emocji i pięknych bramek. Nie bez powodu są to jedne z najbardziej prestiżowych rozgrywek piłkarskich na całym świecie. Spotykają się tutaj ze sobą najlepsze drużyny, a co za tym idzie także najlepsi piłkarze. I nie chodzi tu tylko o piłkę europejską, ale i o cały futbolowy świat. Obecnie zawodnicy z najwyższymi umiejętnościami trafiają do klubów europejskich, gdzie próbują przebić się do światowego topu. Jednym wychodzi to lepiej, innym gorzej ale Liga Mistrzów to rozgrywki, które perfekcyjnie pozwalają zweryfikować możliwości danego zawodnika. Drużyną, która ostatnimi czasy święci ogromne sukcesy w Lidze Mistrzów jest Bayern Monachium, o którym chcielibyśmy wspomnieć w dzisiejszym artykule. Przetestuj kod bonusowy Betfan odbierz i zobacz jak działa.

Trzeba przyznać, że spotkanie rozegrane w ramach trzeciej kolejki Ligi Mistrzów w grupie A miało niesamowity przebieg. Z jednej strony mieliśmy do czynienia z niezwykłą odwagą piłkarzy z Salzburga. Z drugiej jednak doświadczyliśmy niesamowitej skuteczności Bawarczyków, którzy nie mieli dla swoich przeciwników żadnej litości. Red Bull Salzburg podejmował na swoim stadionie Bayern Monachium i musiał uznać wyższość triumfatorów ostatniej edycji Champions League. Bayern wygrał pewnie 6:2, a dwa trafienia w tym spotkaniu zanotował Robert Lewandowski. Te dwa trafienia pozwoliły kapitanowi reprezentacji Polski wskoczyć na podium w klasyfikacji generalnej strzelców Ligi Mistrzów. Polak przeskoczył w niej Raula po golach w Salzburgu. Wypróbuj kod bonusowy Totolotek odbierz i sprawdź jak działa.

Przed tym spotkaniem faworyt był niemal wszystkim znany. Mało kto oczekiwał, że ekipa z Salzburga będzie w stanie realnie stawić czoła Bawarczykom. Bayern zdołał wygrać dwa pierwsze spotkania w tej edycji i wszyscy spodziewali się kolejnej łatwej przeprawy ekipy z Bawarii. Przed tym meczem drużyna, w której występuje Robert Lewandowski miała na swoim koncie sześć strzelonych bramek przy jednej straconej. Piłkarze z Austrii przed tym meczem zdołali zdobyć jedynie jeden punkt, który zgarnęli w starciu z ekipą Lokomotiwu Moskwa. Mecz z Bayernem zapowiadał się niezwykle ciekawie, jednak faworyta nie trudno było wskazać. Pierwsza połowa meczu nie była jednak tak jednostronna, jak wszyscy tego oczekiwali. Red Bull Salzburg dzielnie walczył z faworyzowanymi Bawarczykami. Przekonaj się jak działa Lvbet bonus powitalny odbierz i typuj wybrane przez siebie spotkania.

lvbet

Przebieg spotkania

Spotkanie rozpoczęło się od minuty ciszy dedykowanej ofiarom zamachów w Wiedniu. Wydarzenia miały miejsce w godzinach wieczornych w poniedziałek. Początkowe minuty bez wątpienia nie należały do najlepszych w wykonaniu mistrza Niemiec. Już w czwartej minucie piłkarze z Salzburga przeprowadzili akcję, która niespodziewanie zakończyła się pierwszym trafieniem. Red Bull Salzburg kompletnie zaskoczył piłkarzy Bayernu i objął prowadzenie w tym spotkaniu. Manuel Neuer nie miał żadnych szans przy strzale Mergima Berishy, który przechwycił piłkę po zablokowanym uderzeniu Sekou Koity. Osiem minut później sędzia podyktował jedenastkę za faul na Hernandezie, jednak po analizie przy monitorze VAR cofnął swoją decyzję. Chwilę później znów został podyktowany rzut karny, jednak tym razem bez żadnych wątpliwości. Do piłki podszedł Lewandowski, który pewnie pokonał bramkarza zespołu z Salzburga. Zobacz jak działa Betclic kod bonusowy odbierz i ciesz się obstawianiem ulubionych rozgrywek.

Powoli wszystko wracało do normy. Bayern rozpoczął przejmowanie kontroli na boisku, a potwierdzeniem tego było trafienie na 2:1 pod koniec pierwszej połowy. Z pewnością mało kto spodziewał się tego, co stało się w drugiej odsłonie. W drugiej połowie Red Bull nadal naciskał i przyniosło to efekty. W 66. minucie dali radę zdobyć bramkę wyrównującą. I od tego momentu wszystko się posypało. Piłkarze Bayernu Monachium ruszyli do ataku, który przyniósł im trafienie na 3:2. Nie był to jednak koniec popisów strzeleckich Bawarczyków. Siedem minut przed końcem piłkę do bramki wpakował Leroy Sane. Chwilę później było już 5:2, gdyż Robert Lewandowski świetnym strzałem głową wykończył akcję Javiego Martineza. Ostatecznie wynik spotkania zatrzymał się na 6:2 po tym, jak Hernandez w doliczonym czasie ponownie umieścił piłkę w siatce. Dla Bayernu było to już trzecie zwycięstwo w tej edycji Ligi Mistrzów. Robert Lewandowski zdobył natomiast swoje pierwsze dwie bramki w tej edycji Champions League. Przyjrzyj się temu jak działa Pzbuk kod bonusowy odbierz i obstawiaj wybrane przez siebie spotkania.