Limity bukmacherskie. Kogo i czemu buki limitują graczy?

9 lutego 2018

limity bukmacherskie
Facebook20
Twitter20
Instagram20
Follow by Email

Większość osób rozpoczynając swoją przygodę z bukmacherką liczy przede wszystkim na to, że uda się im czerpać z tego zajęcia regularne zyski. Jak wiadomo, żadnemu bukmacherowi nie zależy jednak na zwycięstwach swoich klientów, ponieważ zyski czerpią oni raczej z porażek swoich typerów. Dlatego też stosują oni niekiedy narzędzie, które utrudnia najlepszym graczom typowanie, czyli tak zwane limity bukmacherskie.

Zakłady bukmacherskie dość regularnie obniżają niestety limity stawek graczom, którzy osiągają u nich największe zyski. Najlepsi gracze są po prostu mało opłacalnymi klientami dla bukmacherów, ponieważ przynoszą im same straty, zamiast widocznych zysków. Stąd też, nakłada się na nich takie limity stawek, aby zniechęcić do korzystania z ich oferty.

Każdy bukmacher, na przykład STS stosuje tak zwane limity stawek. Czym one są? Jest to zawsze maksymalna kwota, jaką dana osoba może postawić w konkretnym zdarzeniu. Funkcjonują tak zwane limity globalne, które dotyczą po prostu wszystkich klientów danego bukmachera. Można jednak spotkać się również z limitami indywidualnymi, czyli takimi, które bukmacher, jak Totolotek nakłada na najlepszych graczy.

Takie limity bukmacherskie nakładane są niekiedy na jedno spotkanie lub konkretny wariant, ale zdarza się, że dotyczą całej oferty konkretnego bukmachera. Najczęściej nakłada się je na czas nieokreślony, co uniemożliwia zarabianie konkretnych pieniędzy u danego bukmachera. Większość osób w takiej sytuacji rezygnuje z dalszego obstawiania. Zdarza się jednak, że limit jest czasowy. Najgorzej cierpią na nich profesjonalni gracze oraz tacy, którzy obstawiają tak zwane surebety.