Koniec przygody Piasta Gliwice z eliminacjami do Ligi Europy!

25 września 2020

Polscy kibice przyzwyczaili się już do tego, że zespoły z naszej ligi dość szybko kończą przygodę z europejskimi pucharami. Ostatnie sezony dobitnie pokazały nam, jak wiele brakuje nam do piłkarskiej czołówki. Nasze zespoły regularnie odbijały się od bram pucharów europejskich, jednak ten sezon wskazywał na to, że ta sytuacja może się delikatnie odmienić. Na pochwałę zasługuje bez wątpienia drużyna Lecha Poznań, która zanotowała w tym sezonie już trzy zwycięstwa w eliminacjach do Ligi Europy. Ich postawa cieszy tym bardziej, że w III rundzie na wyjeździe wbili rywalowi aż pięć bramek. W Poznaniu mają więc powody do optymizmu. Tego samego nie mogą jednak powiedzieć kibice Piasta Gliwice. Wypróbuj Totolotek kod promocyjny odbierz i sprawdź jak działa.

Nie można im jednak odebrać tego, że walczyli do ostatnich minut o chociażby honorową bramkę. Piast Gliwice w eliminacjach do Ligi Europy prezentował się do tej pory naprawdę nieźle. W pierwszych dwóch rundach mimo problemów był w stanie pokonać rywali i awansować aż do trzeciej rundy. Tu jednak rywal okazał się zbyt silny i w ten sposób dobiegła końca przygoda podopiecznych Waldemara Fornalika z eliminacjami do Ligi Europy. FC Kopenhaga okazała się przeciwnikiem za silnym i w ostatecznym rozrachunku zwyciężyła polski zespół wynikiem 3:0. Jedną z bramek dla drużyny gospodarzy zdobył reprezentant Polski, czyli Kamil Wilczek. Przy okazji warto wspomnieć, że jest to były zawodnik Piasta. Przetestuj kod promocyjny Lvbet odbierz i obstawiaj Ligę Europy.

Należy zwrócić uwagę na to, że w PKO Ekstraklasie zespół z Gliwic gra naprawdę przeciętnie. Do tej pory nie udało im się zdobyć nawet jednej bramki w lidze. Słaba dyspozycja na krajowym podwórku nie przeszkodziła im jednak w dobrych występach w eliminacjach do Ligi Europy. Tam pokonali kolejny Dinamo Mińsk wynikiem 2:0, a także TSV Hartberg wynikiem 3:2. Gliwiczanie mieli więc nadzieję na to, że chociaż w europejskich rozgrywkach uda im się zaistnieć w tym sezonie. Niestety zostali bardzo szybko zweryfikowani po wybiegnięciu na murawę stadionu w Kopenhadze. Rywal ruszył agresywnie, a przestraszony Piast popełniał kolejne błędy, za które już w pierwszym kwadransie został ukarany. Sprawdź Betfan kod promocyjny odbierz i typuj ulubione rozgrywki.

Przebieg rozgrywki

FC Kopenhaga objęła prowadzenie już w 14. minucie. Jakub Holubek popełnił błąd i nie upilnował na prawej stronie Pepa Biela, który dośrodkował piłkę przed bramkę wprost pod nogi Kamila Wilczka. Polski zawodnik nie mógł się w tej sytuacji pomylić i lekkim dotknięciem piłki wpakował ją do siatki. Po tej akcji przyszedł jednak moment dobrej gry Piasta, a to wszystko za sprawą tego, że w szeregach zespołu z Danii zapanowało delikatne rozluźnienie. Fatalny błąd popełnił bramkarz gospodarzy, który podczas wybijania piłki trafił w Piotra Parzyszka. Piłka prawie wtoczyła się do bramki, jednak ostatecznie zatrzymała się na słupku. Po chwili golkiper gospodarzy się zrehabilitował i świetnie wybronił strzał Patryka Lipskiego, który strzelał z ostrego kąta. Przekonaj się jak działa kod promocyjny Forbet odbierz i obstawiaj wybrane mecze.

Trzeba przyznać, że zawodnicy Piasta nie odstawali mocno od duńskiej ekipy. W pierwszej połowie toczyli z nimi naprawdę wyrównane spotkanie. Po przerwie jednak szanse na awans całkowicie odpłynęły, jednak były to naprawdę nieszczęśliwe okoliczności. W okolicach 60. minuty Kamil Wilczek dołożył do swojego dorobku w tym spotkaniu asystę. Fenomenalnie podał piłkę do Jonasa Winda, który po rykoszecie umieścił piłkę w bramce. Ten gol nie powinien jednak zostać uznany, gdyż Wilczek podczas przyjęcia pomagał sobie ręką. Sędzia jednak tego nie zauważył i uznał bramkę dla zespołu gospodarzy. FC Kopenhaga prowadziła już 2:0 i szansę Piasta na chociażby remis były coraz mniejsze. Zobacz jak funkcjonuje kod bonusowy STS odbierz i przekonaj się jak działa.

sts

Piast Gliwice szukał kolejnych okazji na strzelenie bramki, jednak Duńczycy umiejętnie się bronili. Zawodnicy Waldemara Fornalika stworzyli sobie w tym meczu kilka dogodnych sytuacji, jednak przy każdej z nich zabrakło odrobiny szczęścia. Tego natomiast nie brakowało zawodnikom gospodarzy, którzy w ostatniej minucie doliczonego czasu gry wpakowali piłkę do siatki Piasta po raz trzeci. Tym samym Piast poległ na wyjeździe 0:3 i pożegnał się z rozgrywkami europejskimi w tym sezonie.