Kolejna strata punktów FC Barcelony.

1 lipca 2020

Emocje w ramach piłkarskiej ligi hiszpańskiej towarzyszą kibicom w każdej kolejce. La Liga niedawno powróciła do grania po przerwie, która spowodowana była pandemią koronawirusa w Europie. Przez długi czas mówiło się, że nie ma możliwości, aby piłkarze powrócili na boisko, jednak z każdym tygodniem sytuacja ta dynamicznie się zmieniała. W końcu jako pierwsza postanowiła wykruszyć się Bundesliga, która wznowiła swoje rozgrywki. Trzeba przyznać, że wszystko wyszło im świetnie, ponieważ sezon ligowy mają już za sobą i jedyne co pozostało do dogrania dla niemieckich drużyn, to europejskie puchary. Hiszpanie powrócili do gry trochę później, jednak nie oznacza to, że emocje są mniejsze. Wręcz przeciwnie na boiskach La Liga nie brakuje emocji i wielu zwrotów akcji. Przekonała się o tym zwłaszcza drużyna FC Barcelony, która przed przerwą piastowała fotel lidera hiszpańskich rozgrywek. Po powrocie wszystko się jednak posypało. Sprawdź przygotowany przez firmę STS kod bonusowy odbierz i sprawdź jak działa.

FC Barcelona nie błyszczy formą, a polega wyłącznie na geniuszu Leo Messiego, który sam jest tym faktem mocno sfrustrowany. Po przerwie zawodnicy z Barcelony stracili pozycję lidera na rzecz odwiecznego rywala, czyli Realu Madryt. Królewscy po przerwie spisują się naprawdę nieźle i na ten moment wiele wskazuję na to, że to właśnie oni sięgną po tytuł mistrzowski w tym sezonie. Zwłaszcza, że Barcelona kolejna raz zgubiła punkty, co nie pomaga im w walce o najwyższe cele. We wtorkowy wieczór na swoim stadionie Blaugrana podejmowała ekipę Diego Simeone, czyli Atletico Madryt. Gospodarze dwukrotnie wychodzili na prowadzenie w tym spotkaniu, jednak rywale za każdym razem doprowadzali do remisu. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:2, co oznacza że Real Madryt ma szansę odskoczyć Barcelonie na cztery punkty, jeśli zwycięży swoje kolejne spotkanie. Odbierz kod promocyjny Betfan i typuj swoje ulubione rozgrywki.

Przebieg spotkania.

Po wznowieniu rozgrywek Barcelona kolejny raz zgubiła punkty. Do końca sezonu w Hiszpanii zostało już tylko sześć kolejek, więc gracze trenera Setiena nie mogą pozwolić sobie na więcej błędów. Atletico we wtorek walczyło zaś o utrzymanie swojego miejsca na podium. Początek spotkania był naprawdę emocjonujący. Zawodnicy nie konstruowali zbyt wielu ataków, ale jeśli już rywal zaatakował to starali się odpowiadać tym samym. FC Barcelona dość szybko objęła prowadzenie, bo już w 11. minucie spotkania. Piłkę z rzutu rożnego dośrodkowywał Leo Messi, którą w polu karnym przepuścił Sergio Busquets. Obok niego stał Diego Costa, który nie do końca odnalazł się w tej sytuacji, ponieważ wpakował piłkę do bramki strzeżonej przez bramkarza Atletico. Odbierz Lvbet kod bonusowy i stawiaj kupony na wybrane przez siebie wydarzenia.

najlepsze kody promocji lvbet

Gospodarze cieszyli się z prowadzenia wyłącznie przez osiem minut. W 15. minucie Vidal faulował w polu karnym Carrasco, czego efektem był podyktowany przez sędziego rzut karny. Do piłki podszedł Diego Costa, jednak jego uderzenie obronił Ter Stegen. Sędzia jednak nakazał powtórzenie jedenastki, ponieważ golkiper Atletico był przed linią zanim Costa oddał strzał. Tym razem do piłki podszedł Saul Niguez, który bez problemów umieścił piłkę w siatce. Przez resztę pierwszej połowy niewiele się działo i dopiero uderzenie Messiego z rzutu wolnego pod koniec premierowej odsłony wywołało sporo emocji na boisku. W drugiej połowie do ataku ruszyli goście, jednak to Barcelona jako pierwsza zdobyła bramkę. Felipe w bocznej części pola karnego faulował Semedo. Sędzia po analizie VAR podyktował rzut karny, który pewnie wykorzystał Leo Messi. Wypróbuj Totolotek kod promocyjny odbierz i ciesz się typowaniem La Liga.

W 56. minucie powinien być już remis, jednak Diego Costa po świetnym dośrodkowaniu Ariasa skierował piłkę tuż obok bramki niemieckiego golkipera. Goście jednak do wyrównania doprowadzili parę minut później. Tym razem Semedo faulował w polu karnym Carrasco, a sędzia trzeci raz tego wieczoru podyktował rzut karny. Do piłki ponownie podszedł Saul, a piłka po jego strzale wpadła do bramki Ter Stegena. Gospodarze próbowali jeszcze atakować bramkę swoich rywali, jednak ostatecznie nie udało im się już niczego zmienić na boisku. Remis z Atletico oznaczał kolejną stratę punktów i szansę dla Realu Madryt na odskoczenie w tabeli. Przetestuj kod bonusowy Betclic odbierz i obstawiaj swoje ulubione rozgrywki.