Juventus Turyn przegrał z Cagliari Calcio!

31 lipca 2020

Sezon piłkarski we Włoszech powoli zmierza ku końcowi. Znane są już niemal wszystkie rozstrzygnięcia i piłkarzom pozostaje już tylko dograć resztę spotkań. W najbliższy weekend rozegrana zostanie ostatnia kolejka i piłkarze będą mogli udać się na zasłużone urlopy. Nie tyczy się to jednak zawodników Juventusu oraz Atalanty, gdyż oni będą jeszcze toczyć boje w ramach najbardziej elitarnych rozgrywek piłkarskich, czyli w Lidze Mistrzów. Atalantę Bergamo czeka jeszcze walka w Serie A, ponieważ ćwierćfinaliści tego rocznej edycji Champions League wciąż liczą się w rywalizacji o wicemistrzostwo kraju. Dla tego klubu z pewnością byłoby to wielkie wyróżnienie, więc będą o to walczyć do samego końca. My jednak w dzisiejszym artykule chcielibyśmy się skoncentrować na drużynie Juventusu Turyn, która nie zaprezentowała zbyt wysokiej formy w środowy wieczór. Sprawdź jak działa Lvbet kod promocyjny odbierz i obstawiaj dowolną dyscplinę sportową.

Piłkarze prowadzeni przez Maurizio Sarriego nie pokazali w środowym spotkaniu formy godnej mistrza Włoch. Trzy dni po przypieczętowaniu tytułu Juventus przegrał z Cagiliari Calcio 0:2. Cristiano Ronaldo nie zdołał przebić się przez defensywę, w której grał między innymi reprezentant naszego kraju, czyli Sebastian Walukiewicz. W tym spotkaniu wolne otrzymał Wojciech Szczęsny, który oglądał poczynania kolegów z poziomu ławki rezerwowych. Wypróbuj kod bonusowy PZBuk odbierz i sprawdź jak działa.

Przebieg spotkania

Można powiedzieć, że już pierwsza akcja w tym spotkaniu pozwoliła Cagilari Calcio wyjść na prowadzenie w tym meczu. Od samego początku cechowali się wysoką skutecznością, a trzeba też przyznać, że tego wieczora sprzyjało im szczęście. Bramka na 1:0 padła w 8. minucie, kiedy to Luca Gagliano zdecydował się na strzał po dośrodkowaniu od Federico Mattiello. Dla tak młodego zawodnika pokonanie legendy, jaką bez wątpienia jest Gianluigi Buffon, musiało być niesamowitym doświadczeniem. Młody Luca Gagliano nie zamierzał jednak zatrzymać się tylko na tej jednej akcji. W doliczonym czasie gry do pierwszej połowy udało mu się zaliczyć asystę przy bramce na 2:0. Strzelcem okazał się natomiast Giovanni Simeone. Piłkarz pochodzący z Argentyny zdecydował się na uderzenie z kilkunastu metrów, a Gianluigi Buffon minimalnie minął się z piłką, która ostatecznie wtoczyła się do bramki. W tej sytuacji błąd popełnił doświadczony golkiper Juventusu, który w tym spotkaniu zastępował Wojciecha Szczęsnego. Sprawdź przygotowany przez bukmachera Betfan kod bonusowy odbierz i typuj spotkania Serie A.

W podstawowej jedenastce drużyny gospodarzy zagrał Sebastian Walukiewicz. Trzeba przyznać, że blok defensywny z w składzie spisywał się bez większych zarzutów. Juventus Turyn co prawda przeprowadzał groźne akcje, jednak sporo uderzeń było blokowanych przez obrońców, a wiele z nich było po prostu niecelnych. W momencie, gdy zawodnicy Juventusu przedzierali się przez defensywę Cagilari, na posterunku był bramkarz gospodarzy, czyli Alessio Cragno. Sebastian Walukiewicz natomiast prezentował się naprawdę solidnie. Udawało mu się nawet wygrywać pojedynki z Cristiano Ronaldo, co z pewnością dla tego zawodnika było niezwykle cennym doświadczeniem. Polak nie popełniał też błędów, co może tylko wpł ynąć na plus, jeśli chodzi o jego przyszłość w pierwszym składzie Cagilari. Przetestuj przygotowany przez firmę Totolotek kod bonusowy odbierz i zobacz jak działa.

Juventus Turyn przyjechał na Sardynię trzy dni po tym, jak świętowali zdobycie kolejnego mistrzostwa Włoch. W środowym spotkaniu Maurizio Sarri nie mógł skorzystać z kilku podstawowych zawodników. Kontuzje wykluczyły takich zawodników jak Paulo Dybala, Matthijs de Ligt, czy Douglas Costa. Adrien Rabiot natomiast nie mógł wystąpić w tym meczu ze względu na nadmiar żółtych kartek. W spotkaniu z Cagilari nie mogło zabraknąć Cristiano Ronaldo, który starał się dogonić Ciro Immobile w klasyfikacji strzelców nie tylko ligi włoskiej, ale również Złotego Buta. Widać było, że Portugalczykowi bardzo zależy na zdobyciu gola, jednak zbyt dużo było egoizmu w jego zagraniach. Można śmiało stwierdzić, że cały blok ofensywny drużyny Starej Damy nie spisywał się w tym meczu najlepiej. Dzięki temu Walukiewicz i jego koledzy mogli się cieszyć z czystego konta w spotkaniu z świeżo koronowanym mistrzem Włoch. Sprawdź kod bonusowy Forbet odbierz i obstawiaj kupony na wybrane przez siebie mecze.