Jacek Nawrocki wybiera siatkarki, które zagrają w Holandii

3 stycznia 2020

Już w najbliższą niedzielę polskie siatkarki lecą do Holandii, a dokładniej do Apeldoorn, gdzie od 7 do 12 stycznia Polki będą walczyły o wejście na Igrzyska Olimpijskie (zobacz kod promocyjny LVBet). Przed Sylwestrem w treningach brało udział 19 siatkarek, w nowym roku wróciło ich już 16.

Odpadły trzy siatkarki – Oliwia Bałuk (przyjmująca), Małgorzata Jasek (środkowa), Julia Nowicka (rozgrywająca). Docelowo trzeba będzie podziękować jeszcze dwóm siatkarkom. Trener Nawrocki stwierdził, że chciał mieć szeroką grupę, z której mógłby wybrać najlepszy skład przyszłych spotkań, dlatego też dziewczyny miały ze sobą stały kontakt. Sukcesywne okrajanie składu z kolejnych zawodniczek według trenera nie miało charakteru rywalizacji. Wszystkie zawodniczki prezentowały się bardzo dobrze na treningach, jednak trener zdecydował się na stały trzon zespołu. Dlatego też podziękowano wspomnianej Nowickiej, a zdecydowano się na rozgrywające Wołosz-Kowalewska, ponieważ ten duet jest znany z sierpniowych kwalifikacji i mistrzostw Europy.

Jakiś czas temu pisaliśmy o konflikcie, który rozgrywa się między siatkarkami z polskiej reprezentacji (a przynajmniej ich częścią) a trenerem. Zdecydowana część zawodniczek chciała odwołania trenera, lecz PZPS przedłużył umowę Jacka Nawrockiego o kolejnego 3 lata. Czy aktualna sytuacja oznacza, że problemy zostały rozwiązane w inny sposób? Do mediów nie przedostała się żadna tego typu informacja, więc można wysnuć wniosek, że dla dobra polskiego sportu obie strony postanowiły (przynajmniej na jakiś czas) zawiesić broń.

Wspominaliśmy o tym, że nie jest to najlepszy czas na konflikty – przecież siatkarki starają się o awans do IO w Tokio (zobacz kod promocyjny Betfan). Wiemy, że w Tokio na pewno pojawią się zawodniczki z Japonii, Serbii, Chin, USA, Brazylii, Rosji oraz Włoch. Kwalifikacje w Apeldoorn to ostatnia szansa na awans do igrzysk, więc wszyscy trzymamy kciuki za powodzenie siatkarek. Ponoć dziewczyny trenowały naprawdę mocno, by pokazać się w Holandii z jak najlepszej strony. Choć czasu nie zostało wiele, to drużyna stara się jak może. Trener twierdzi, że w takim krótkim czasie (przypomnijmy, że siatkarki przygotowują się od dwóch tygodni) zawodniczkom zależy najbardziej na podtrzymaniu fizycznej formy oraz motoryki. Przygotowywana jest także taktyka dostosowana do drużyn rywalek. Zatem treningi są poświęcone właśnie opracowywaniu strategii i utrzymywaniu kondycji. A jak prezentuje się terminarz spotkań i z jakimi reprezentacjami zmierzą się polskie siatkarki?

7.01 o godzinie 16 Polki zagrają z Bułgarkami. Również we wtorek Niemcy zmierzą się z Turcją (13.00), a o 19.30 Azerbejdżan z Holandią (zobacz Totolotek kod bonusowy).

W środę 8.01 Polek nie zobaczymy, za to spotkają się Chorwacja z Turcją (godzina 13.00), Belgia z Niemcami (16.00), a Bułgaria z Holandią (19.30). Za to w czwartek 9.01 Polska gra z Holandią (godzina 19.30), Belgia z Chorwacją (13.00), a Bułgaria z Azerbejdżanem o godzinie 16.00 (zobacz kod bonusowy Betclic).

Piątkowe zmagania to spotkania Niemcy – Chorwacja (13.00), Turcja – Belgia (16.00) i Polska – Azerbejdżan (19.30). W sobotę zobaczymy oba półfinały (pierwszy rozpoczyna się o godzinie 17.15, drugi o 20.45), za to w niedzielę o 17.30 odbędzie się finał (zobacz STS kod promocyjny). Mamy oczywiście nadzieję, że nadchodzące spotkania pozwolą polskiej reprezentacji awansować do IO w Tokio. Dobrze rokuje fakt, że konflikt z zeszłego roku nie przeszkodził żadnej ze stron w profesjonalnym podejściu do zawodów.