Hiszpanie nie wiedzą, kto ich poprowadzi na Euro 2020

18 listopada 2019

Zostało zaledwie siedem miesięcy do Euro 2020, a hiszpańska drużyna jeszcze nie ma jasno określonego trenera. Aktualnie jest nim Robert Moreno, ale szefostwo federacji bierze pod uwagę taką możliwość, że Luis Enrique powróci do pracy. Poprzedni trener zrezygnował w czerwcu, ponieważ w tamtym czasie jego córka poważnie zachorowała i niestety 29 sierpnia dziewczynka zmarła. To właśnie z powodów osobistych Enrique został zastąpiony przez swojego asystenta, czyli Moreno.

Jednak aktualnie sprawa nie jest oczywista i jasna. Coraz mniej czasu do Euro, a wciąż brak oficjalnego potwierdzenia, kto dokładnie będzie prowadził hiszpańską reprezentację podczas europejskich rozgrywek. Co prawda Luis Rubiales, prezydent federacji, zapewnia, że są oni zadowoleni z pracy Roberta Moreno, ale na razie nic nie jest pewne. Federacja twierdzi, że sytuacja może być pewniejsza po wszystkich meczach eliminacyjnych – został jeszcze jeden, dzisiejszy, mecz z Rumunią (który oczywiście można będzie obstawić – sprawdź kod bonusowy Betclic).

betclic bonus powitalny

Na ten moment Robert Moreno faktycznie sprawuje się nie najgorzej, o czym może świadczyć chociażby świetny wynik osiągnięty z Maltą w zeszły piątek. Hiszpania wygrała 7 do 0 – dwie bramki zostały strzelone jeszcze w pierwszej połowie meczu, a kolejne w drugiej.

Aktualnie Hiszpania ma 23 punkty i zapewniła sobie awans. Trudno nie zauważyć niekorzystnej sytuacji Malty, która znajduje się na dnie tabeli – jak na razie ta drużyna nie strzeliła żadnej bramki, w żadnym spotkaniu. Nie da się także ukryć, że piątkowa porażka była spektakularna. Tej porażce nie do końca przyglądał się sam selekcjoner Malty, Raymond Farrugia, ponieważ uległ on pewnemu wypadkowi, mianowicie… uderzył się w ławkę rezerwowych głową. Do końca spotkania selekcjoner znajdował się pod opieką sztabu medycznego.

Piątkowe spotkanie można było oczywiście obstawić u bukmacherów, tak jak i wszystkie nadchodzące, dlatego sprawdź Milenium bukmacher kod bonusowy. Zostało jeszcze kilka spotkań eliminacyjnych do Euro 2020 – dzisiaj i jutro czeka nas 10. kolejka. Wspominaliśmy o spotkaniu Hiszpanii z Rumunią, choć pewnie sporo kibiców jest ciekawych czy zobaczymy jeszcze Polaków. Jutro Polska zagra ze Słowenią, więc wszystkich kibiców zapraszamy przed telewizory (jeśli masz ochotę również obstawić, sprawdź kod bonusowy Forbet).

Jak w ogóle wygląda sytuacja Polaków przy eliminacjach? Dzięki sobotniej wygranej mamy miejsce w drugim koszyku, ale szansa na to, czy uda nam się przejść do pierwszego, jest już nikła. Nie mamy jednak szans na to, żeby przegonić Francję czy Anglię. Mówiło się o tym, że teoretycznie Polacy mogliby zająć miejsce Ukrainy, aczkolwiek musielibyśmy nadgonić kilka bramek (choć liczby wskazane przez Wojciecha Frączka nie wyglądają zachęcająco – podczas meczu ze Słowenią musielibyśmy skończyć z różnicą przynajmniej 9 bramek), no i oczywiście Ukraina musiałaby przegrać z Serbią (jednak spotkanie zakończyło się remisem, co zakończyło temat ewentualnego zajmowania miejsca Ukrainy).

Najważniejsze jest to, że nie grozi Polsce spadek do trzeciego koszyka. Pierwszy wydaje się poza zasięgiem, gdyż trudno jest liczyć na porażkę wcześniej wspominanej Hiszpanii (mimo różnych zawirowań trenerskich Hiszpanom idzie jak zwykle świetnie) czy Niemiec. Niemcy spotkają się jutro z Irlandią Północną (sprawdź eToto kod bonusowy). Warto oczywiście mieć nadzieję na pierwszy koszyk, choć sytuacja wydaje się nie do przeskoczenia. Jeszcze kilka meczy eliminacyjnych do obejrzenia (i dla fanów bukmacherki – do obstawienia) pozostało, więc jeśli tylko masz ochotę, sprawdź LVbet kod bonusowy.