Hiszpania remisuje z Niemcami po bramce w końcówce!

4 września 2020

Zawodnik Valencii CF Jose Gaya został bohaterem Hiszpanów w czwartkowym spotkaniu Ligi Narodów. Wychowanek Nietoperzy zdołał strzelić bramkę w 96. minucie spotkania rozgrywanego w Stuttgarcie. Ten gol zadecydował o tym, że Hiszpania rzutem na taśmę urwała punkty Niemcom. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 1:1 i piłkarze z Hiszpanii mogą w tym przypadku mówić o sporym szczęściu. Piłkarze prowadzeni przez Luisa Enrique zdobyli więc jeden punkt pomimo tego, że nie bardzo na niego zasługiwali. Drużyna niemiecka może więc mówić o sporym pechu, który spotkał ich pod koniec tego spotkania w Stuttgarcie. Wypróbuj kod promocyjny Totolotek odbierz i zobacz jak działa.

Eksperci piłkarscy spierają się nad tym, czy bramka strzelona w doliczonym czasie gry powinna być uznana. I nie chodzi tu nawet o to, że zdobyto ją w dodatkowym czasie doliczonym. Arbiter miał pewne prawo do przedłużenia meczu zgodnie z wydarzeniami na boisku. Wszyscy zastanawiają się nad tym, czy Jose Gaya był na pozycji spalonej w momencie strzelenia wyrównującej bramki. Jeden z niemieckich zawodników leżał podczas bramkowej akcji poza boiskiem. Sędziowie uznali jednak, że dotykał linii, co automatycznie wykluczało pozycję spaloną. Za pewne czeka nas na ten temat mnóstwo dyskusji w stacjach telewizyjnych. Nie zmienia to jednak faktu, że zawodnicy z Hiszpanii nie zagrali tego wieczoru najlepszego spotkania. Przetestuj kod promocyjny Betfan odbierz i zobacz jak to funkcjonuje.

Przebieg spotkania

Reprezentacja Niemiec była w tym meczu zdecydowanie szybsza. Ich gra była bardziej poukładana i co chwilę konstruowali ciekawe okazje. Świetnie spisywali się Kehrer oraz Sane. Zawodników ofensywnych reprezentacji naszych zachodnich sąsiadów skutecznie powstrzymywał jednak David De Gea. Ten mecz wyglądał jak sparing dwóch całkiem niezłych zespołów. Niemcy sprawiali wrażenie, jakby trenowali ze sobą od kilku tygodni. Hiszpanie natomiast wyglądali jak zlepek zawodników, którzy dopiero pozjeżdżali się z urlopów. Piłkarze z Hiszpanii nie pokazali jednak w tym spotkaniu maksimum swoich umiejętności. W ich grze brakowało polotu oraz oczekiwanej od nich jakości, którą zazwyczaj prezentują na boisku. Przekonaj się jak działa kod promocyjny Lvbet odbierz i obstawiaj rozgrywki Ligi Narodów.

lvbet

Najlepszą akcję Hiszpanów zmarnował Rodrigo. Świetnie udało mu się wyminąć obrońców, a następnie Kevina Trappa. Na 16. metrze nabrał jednak wątpliwości, dzięki czemu bramkarz Niemiec zdążył wybić mu piłkę spod nóg. Tym samym zawodnik Leeds United udowodnił wszystkim, że może być niezwykle przydatny dla ekipy narodowej. W przyszłości musi jednak popracować nad podejmowaniem instynktownych decyzji, gdyż na tym poziomie jest to niesamowicie istotne. Zawodnicy reprezentacji Niemiec byli w tym spotkaniu o wiele bardziej groźni i chętni do strzelenia bramki. Postrach siały zwłaszcza ich prostopadłe pytania, które puszczane były pomiędzy defensorów hiszpańskiej drużyny. Każde takie podanie rozpoczynało bardzo groźną akcję pod bramką chronionej przez Davida De Gea’e. Sprawdź jak działa kod promocyjny PZBuk odbierz i typuj wybrane przez siebie mecze.

Dużo emocji

Postrach w szeregach Hiszpanów siał zwłaszcza Leroy Sane, który niedawno zasilił szeregi Bayernu Monachium, gdzie będzie dogrywał piłki do Roberta Lewandowskiego. Był niesamowicie szybki i często podłączał się do akcji swoich rówieśników. W drugiej połowie bez wątpienia działo się o wiele więcej. Świetną piłkę z boku boisku otrzymał Timo Werner, który zdołał zwieźć Sergio Ramosa oraz Pau Torresa, a następnie uderzeniem z kilkunastu metrów wpakował piłkę do bramki Hiszpanów. Golkiper Manchesteru United mógł tylko bezradnie obserwować, jak piłka wpada do bramki uderzona przez nowy nabytek Chelsea Londyn. Nie był w stanie zareagować, gdyż Werner złapał go na wykroku. Pomimo tej sytuacji w całym spotkaniu zaprezentował się naprawdę nieźle. Przetestuj jak funkcjonuje kod promocyjny STS odbierz i obstawiaj swoje ulubione rozgrywki.

Asystę przy tej bramce zaliczył debiutujący w reprezentacji Niemiec Robin Gosens. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że nie miał on okazji zagrać chociażby meczu w Bundeslidze. Aktualnie występuje w lidze włoskiej, gdzie reprezentuje barwy Atalanty Bergamo. Spisywał się tam w tym sezonie naprawdę solidnie, co wpłynęło na decyzję o powołaniu go do reprezentacji narodowej. Marzenia Niemców o trzech punktach zaprzepaścił jednak Jose Gaya, który strzelił wyrównującą bramkę w doliczonym czasie gry.