Genoa CFC lepsza od Sampdorii w derbach miasta.

28 lipca 2020

Polscy zawodnicy mieli spory udział przy bramkach, które padły podczas derbów della Lanterna. W akcji decydującej o ostatecznym wyniku spotkania udział brał Filip Jagiełło, który asystował przez trafieniu swojego kolegi z drużyny. Po wielu latach niepowodzeń Genoa CFC pokonała Sampdorię 2:1 i przynajmniej do kolejnego spotkania to właśnie oni będą rządzić w mieście. W rundzie jesiennej oba zespoły nie dały swoim kibicom zbyt atrakcyjnego widowiska. W całym spotkaniu padło wówczas tylko siedem strzałów, z czego wyłącznie dwa były celne. Decydująca wówczas o zwycięstwie bramka padła po asyście Karola Linettego. Pojawił się on na boisku również w środowym spotkaniu, podobnie jak czterech innych zawodników z naszego kraju. Oprócz niego na boisku można było pojawili się także Filip Jagiełło oraz Bartosz Bereszyński. Sprawdź jak działa kod promocyjny STS odbierz i typuj ulubione rozgrywki.

Spotkanie rozpoczęło się przy bardzo kiepskiej pogodzie, gdyż padał deszcz. Mecz już od samego początku zapowiadał się na spotkanie o wiele ciekawsze, niż to które mieliśmy okazję oglądać jesienią. Goran Pandev już po sześciu minutach zmusił bramkarza Sampdorii do interwencji. Oba zespoły chciały udowodnić, że ich rywalizacja jest jedną z ważniejszych w lidze włoskiej i warto wyczekiwać na spotkania z ich udziałem. W przypadku rozgrywanego w środowy wieczór spotkania trzeba przyznać, że na samych zapowiedziach wielkich emocji się nie skończyło. Przekonaj się jak funkcjonuje Forbet bonus powitalny odbierz i obstawiaj dowolnie wybrane przez siebie mecze.

Przebieg spotkania

Piłkarze gospodarzy byli o wiele aktywniejsi na początku spotkania, czego doskonałym dowodem była strzelona bramka. W 22. minucie podyktowany został rzut karny, który na bramkę zamienił Domenico Criscito. Rzut karny został podyktowany ze faul Omara Colleya na Pandevie. Tu warto zaznaczyć, że piłkę do Pandeva w tej sytuacji dostarczył Filip Jagiełło. Był to jeden z wielu przebłysków młodego reprezentanta Polski w tym spotkaniu. Przy bramce doprowadzającej do remisu również spory udział miał polski zawodnik. Bramkę strzelił Manolo Gabbiadini, który przejął piłkę po odbitym strzale Karola Linnetego i bez zastanowienia uderzył na bramkę rywala. Reprezentant Polski podjął świetną decyzję i dzięki jego uderzeniu Sampdoria dostała szansę na wyrównanie, którą skutecznie wykorzystała. Wypróbuj przygotowany przez bukmachera Fortuna bonus powitalny odbierz i typuj poczynania swoich ulubionych zawodników.

Trzeba przyznać, że początek drugiej połowy nie był już tak emocjonujący, jak to miało miejsce w przypadku pierwszej odsłony. Można by nawet pokusić się o stwierdzenie, że piłkarze lekko opadli z sił i pogodzili się z wynikiem remisowym. Sytuacja zmieniła się w 72. minucie, kiedy to do piłki dopadł Filip Jagiełło. Zawodnik Genoi okazał się lepszy w pojedynku z Bartoszem Bereszyńskim na skrzydle, dzięki czemu mógł ją podać do Lukasa Leragera. Jak się później okazało była to asysta w wykonaniu Polaka, gdyż jego kolega z zespołu trafił do bramki rywali. Dla Sampdorii była to pierwsza porażka z lokalnym rywalem od maja 2016 roku. Na siedem ostatnich spotkań aż pięć kończyło się zwycięstwem Sampdorii. W środowy wieczór okazała się jednak gorsza od swojego rywala zza miedzy. Przetestuj kod promocyjny Betfan odbierz i typuj włoskie rozgrywki piłkarskie.

W środowy wieczór grali również inni reprezentanci naszego kraju. Okazję na zaprezentowanie się otrzymali Mariusz Stępiński oraz Arkadiusz Reca. Ten drugi nie będzie jednak zbyt miło wspominał tego spotkania. Jego drużyna SPAL przegrała 1:6 z rozpędzoną AS Romą. Drużyna ze stolicy Włoch walczy o to, aby na koniec sezonu znaleźć się w tabeli wyżej, niż zawodnicy AC Milan. Wyższe miejsce pozwoli im bowiem uniknąć gry w niezwykle trudny eliminacjach do Ligi Europy. Chcieli również odpowiedzieć na zwycięstwo Milanu w spotkaniu z US Sassuolo. Roma w pełni kontrolowała przebieg spotkania i po pierwszej połowie zasłużenie prowadziła. Chwilę po zmianie stron na tablicy wyników widniał już rezultat 4:1. Od tej chwili było już jasne, że komplet punktów trafi w tym spotkaniu do drużyny z Wiecznego Miasta. Finalnie AS Roma wygrała ze SPAL 6:1, a Reca zagrał prawie całe spotkanie w składzie swojego zespołu. Przetestuj Totolotek bonus powitalny odbierz i obstawiaj kupony na wybrane przez siebie dyscypliny sportowe.