Francja pewnie wygrywa. Szwecja żegna się z dywizją A!

18 listopada 2020

Powolnymi krokami zbliżamy się do poznania najważniejszych rozstrzygnięć związanych z rozgrywkami Ligi Narodów. Już w tym tygodniu poznamy cztery zespoły, które zmierzą się ze sobą w turnieju finałowym, gdzie stawką będzie zwycięstwo w całych rozgrywkach. Wiemy już, że na pewno trofeum nie obroni reprezentacja Portugalii, ponieważ to piłkarze Francji wyjdą z ich grupy z pierwszego miejsca. I właśnie w tym artykule chcielibyśmy skoncentrować się na zawodnikach z Francji. We wtorek rozegrali oni swoje ostatnie spotkanie w ramach fazy grupowej i mogą już spokojnie oczekiwać na losowanie par półfinałowych fazy play-off rozgrywek Ligi Narodów. Francuzi pomimo kilku osłabień świetnie poradzili sobie w dwóch ostatnich kolejkach, co jednocześnie pozwoliło im zapewnić sobie awans do najlepszej czwórki Ligi Narodów. To bez wątpienia dobra wiadomość dla francuskich kibiców, którzy liczą na kolejne sukcesy swojej kadry po zdobyciu mistrzostwa świata w Rosji. Wypróbuj Lvbet kod promocyjny odbierz i sprawdź jak działa.

Warto jednak zaznaczyć, że Francja nie rozpoczęła swojego wtorkowego spotkania w najlepszym stylu. Mistrzowie świata z 2018 roku stracili bramkę jako pierwsi i Szwedzi mogli pomyśleć, że mają w tym pojedynku szansę na sprawienie sensacji. Mogli tak pomyśleć, ale tylko przez pewien czas, ponieważ ta bramka podziałała na Francuzów motywująco. Szybko zabrali się do odrabiania strat i narzucili przeciwnikowi swój styl gry. To pozwoliło im całkowicie zdominować reprezentację Szwecji i ostatecznie zwyciężyć w tym spotkaniu rezultatem 4:2. Ten wynik zadecydował nie tylko o tym, że Francja przypieczętowała swój awans, ale również o tym, iż Szwecja żegna się z najwyższą dywizją Ligi Narodów. W przyszłym roku grać już będzie o poziom niżej. Francja natomiast jest już pewna udziału w finałowej czwórce Ligi Narodów. Przetestuj kod bonusowy Forbet odbierz i zobacz jak to funkcjonuje.

W tych rozgrywkach Ligi Narodów reprezentanci Francji nie ponieśli ani jednej porażki. Poprzez wygraną nad Szwedami zawodnicy z Francji perfekcyjnie podsumowali świetną dla siebie grupową fazę tych rozgrywek. Dzięki temu, że na wyjeździe udało im się ograć mistrzów Europy Portugalczyków, mogli się oni cieszyć z awansu do fazy finałowej już na kolejkę przed końcem grupowych zmagań. W spotkaniu rozgrywanym w Lizbonie piłkarze prowadzeni przez Didiera Deschampsa udowodnili, że przegrana w towarzyskim meczu z Finlandią była jedynie wypadkiem przy pracy. Zagrali tam dobre spotkanie i odnieśli zasłużone zwycięstwo, które daje im szansę walki o trofeum Ligi Narodów. O tym natomiast może zapomnieć reprezentacji Szwecji, która po porażce z Francuzami musi pogodzić się z tym, iż spada z najwyższej dywizji. Przekonaj się jak działa Betfan kod bonusowy odbierz i obstawiaj ulubione rozgrywki.

Przebieg pojedynku

Nie da się jednak ukryć tego, że Szwecja przyleciała do Francji z zamysłem wywalczenia utrzymania w dywizji A w Lidze Narodów. W poprzednich starciach na francuskiej ziemi szło im kiepsko, a we wtorek potrzebowali korzystnego rezultatu, aby ostatecznie przeskoczyć w tabeli reprezentację Chorwacji. Spora część meczów w wykonaniu Szwecji nie powalała jakością, jednak ostatnio pokonali Chorwację, co było powodem pozytywnego nastawienia przed meczem z Francją. Okazało się jednak, że sam entuzjazm nie wystarczył, aby pokonać aktualnych mistrzów świata. Francja brutalnie zweryfikował szwedzką drużynę i przyczyniła się do ich spadku z najwyższej dywizji w Lidze Narodów. Mecz skończył się dla nich porażką pomimo tego, że to oni pierwsi ruszyli do ataku. Sprawdź jak sprawuje się kod promocyjny Totolotek odbierz i stawiaj zakłady na Ligę Narodów.

Ich pierwsza składna akcja przyniosła im bramkę. W tej akcji na prawym skrzydle zawodnik Szwecji zdecydował się na dośrodkowanie, do którego wyszedł dobrze ustawiony Viktor Claesson. Zawodnik z linii pomocy dobrze przyjął piłkę, a następnie uderzył w kierunku brami Hugo Llorisa. Ta po drodze odbiła się rykoszetem od Varane’a, po czym wpadła do bramki. Goście od czwartej minuty mieli więc już delikatną przewagę. Francuzi nie przestraszyli się Szwedów i błyskawicznie ruszyli do odrabiania start. W 16. minucie było już 1:1. Dwadzieścia minut później Benjamin Pavard wyprowadził Francuzów na prowadzenie. Po przerwie rezultat podwyższył Olivier Giroud. Szwecja złapała kontakt po bramce Quaisona w 88. minucie. Jednak dwie minuty później Kingsley Coman ustalił wynik spotkania na 4:2 dla Francuzów. Przetestuj kod promocyjny Pzbuk odbierz i wypróbuj jego działanie.