Drużyna 'MICHA" miażdży Yeah! Porażka Astralis z Fnatic

27 kwietnia 2020

Rywalizacja w ramach turniejów w jedną z najpopularniejszych gier komputerowych na świecie, którą bez wątpienia jest Counter-Strike: Global Offensive trwa w najlepsze. Bez wątpienia dużą zaletą rozgrywek esportowych jest to, że rywalizację można bez problemów przeprowadzić w trybie online. Takie rozwiązania nie są możliwe w przypadku klasycznych dyscyplin sportowych, dlatego też fani esportu mogą być zadowoleni, że wspierana przez nich dyscyplina tak dobrze funkcjonuje w tych niezwykle trudnych czasach. Smaczku dodaje z pewnością fakt, że w ramach wielu turniejów można śledzić zmagania polskich zawodników. To sprawia, że emocje są jeszcze większe. W ramach turnieju ESL One Road to Rio swoją pierwszą wygraną zanotował Team Envy, którego barw broni Michał „MICHU” Müller. Po zwycięstwie nad Yeah Gaming podnieśli się z ostatniej lokaty w swojej grupie. Co jeszcze działo się w turnieju? Zapraszamy do lektury. Przetestuj przygotowany przez firmę Fortuna kod promocyjny odbierz i sprawdź jak działa.

Tego dnia na serwerach europejskich kibice byli świadkami dwóch, a nie jak wcześniej zapowiadano trzech spotkań. Wynikało to z problemów z łączem internetowym drużyny ENCE, przez co ich pojedynek z ekipą Team Heretics został przeniesiony na inny termin. To nie oznaczało jednak, że zabraknie emocji tego dnia. Skutecznie takiej sytuacji zapobiegli zawodnicy drużyn Astralis oraz Fnatic. Dwie pochodzące ze Skandynawii organizacje stanęły tego dnia naprzeciw siebie. Naprawdę mało brakowało do tego, aby Szwedzi zamknęli ten mecz już po dwóch mapach. Finalnie zakończyło się to wynikiem 2:1 dla Fantic, a spora w tym zasługa Lukasa „gla1ve” Rossandera, który fatalnie prezentował się na przestrzeni trzech map. Zdobył wyłącznie 37. eliminacji przy 71. zgonach. Wypróbuj Totolotek kod promocyjny odbierz i obstawiaj rozgrywki esportowe.

W dużo lepszych nastrojach mogą być natomiast fani ekipy Team Vitality. Co prawda francuska organizacja poniosła pechową porażkę na mapie Mirage, gdzie do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka, jednak w kolejnych starciach oddali rywalom wyłącznie jedenaście rund. Finalnie Team Vitality zwyciężyło z Complexity Gaming rezultatem 2:1. Obstawiaj ulubione rozgrywki esportowe wykorzystując kod bonusowy Betclic odbierz i wypróbuj.

Mnóstwo emocji w rozgrywkach amerykańskich

Już wiemy, że w rozgrywkach Road to Rio na terenie Ameryki Południowej nie zatriumfuje drużyna Imperial e-Sports. W pojedynku półfinałowym ponieśli oni porażkę z zespołem Isurus. Przegrana boli jeszcze mocniej, ponieważ dobrze weszli w ten mecz i wygrali pierwszą mapę, którą był Dust2. Kolejne dwie należały jednak do zespołu pochodzącego z Argentyny. Dzięki temu zwycięstwu Isurus zameldowało się w finale, gdzie zmierzy się zespołem BOOM Esports. Obie drużyny zdają sobie sprawę ze stawki tego pojedynku, która jest ogromna. Zwycięzca otrzyma 1600. punktów, co znacznie przybliży ich do udziału w rozgrywanym w listopadzie turnieju ESL One Rio 2020 Major Championship. Sprawdź jak działa Forbet kod bonusowy odbierz i typuj esport.

forbet

Grała też Ameryka Północna

Team Envy kiepsko rozpoczęło rozgrywki w ramach turnieju Road to Rio, przegrywając w pierwszym spotkaniu z drużyną FURIA Esports. Na szczęście Yeah Gaming okazał się dużo łatwiejszym rywalem. Jest to najniżej notowana drużyna w dywizji Ameryki Północnej. Nie udało im się nawet przez chwilę stworzyć zagrożenia dla zespołu, którego barwy reprezentuje znany kibicom z Polski, „MICHU”. Efektem tego były szybkie dwa zwycięstwa wynikami 16:2 i zapisanie punktów na swoje konto. Michał „MICHU” Müller zakończył to spotkanie z 34. eliminacjami oraz wyłącznie 16. zgonami na swoimi koncie. Dzięki temu Team Envy mógł się cieszyć ze swojego pierwszego zwycięstwa w tych rozgrywkach. Nadal pozostają w walce o awans do dalszej fazy turnieju. Wypróbuj też STS bonus powitalny odbierz i przetestuj jak działa.