Derby Rzeszowa. Resovia pokonała Stal i awansowała do I ligi!

3 sierpnia 2020

Piłkarskie emocje w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce dobiegły już końca. Poznaliśmy już mistrza kraju oraz drużyny, które w tym sezonie muszą pożegnać się z PKO Ekstraklasą. Mistrzem Polski w tym sezonie została Legia Warszawa, która na finiszu rozgrywek okazała się minimalnie lepsza od drużyny Lecha Poznań. Z najwyższą klasą rozgrywkową pożegnały się natomiast drużyny Korony Kielce, Arki Gdynia oraz Łódzkiego Klubu Sportowego. Koniec rozgrywek PKO Ekstraklasy nie oznaczał jednak końca piłkarskich emocji w naszym kraju. Do rozegrania pozostały jeszcze baraże o awans do wyższych lig. W przypadku baraży o PKO Ekstraklasę Warta Poznań poradziła sobie z Radomiakiem Radom i po wielu latach kibice będą świadkami Derbów Poznania w najwyższej klasie rozgrywkowej. W mediach społecznościowych można było nawet zobaczyć wymianę uprzejmości pomiędzy poznańskimi klubami po tym, jak Lech pogratulował swojej „starszej siostrze” awansu do PKO Ekstraklasy. Sprawdź jak działa Betclic kod bonusowy odbierz i typuj wybrane przez siebie rozgrywki.

W dzisiejszym artykule chcielibyśmy jednak skoncentrować się na barażach o awans do I ligi, ponieważ tam kibice byli świadkami niesamowitego wydarzenia. O awans do ligi wyżej walczyły między sobą drużyny z jednego miasta. Naprzeciw siebie stanęły drużyny Resovii Rzeszów oraz Stali Rzeszów. O rozstrzygnięciu spotkania zadecydował konkurs rzutów karnych, który finalnie wyłonił drużynę uzupełniającą stawkę w piłkarskiej I lidze. Konkurs ten trwał siedem serii. Marcelowi Zapytowskiemu udało się wybronić uderzenie Wiktora Kłosa, dzięki czemu to Resovia może cieszyć się z awansu na zaplecze PKO Ekstraklasy. Stal Rzeszów musi niestety w tym sezonie pogodzić się z porażką i zebrać siły na walkę w kolejnej kampanii ligowej. Wypróbuj kod bonusowy STS odbierz i sprawdź jak działa.

W tym sezonie sprawa awansu do I ligi miała zostać rozstrzygnięta w pojedynku drużyn z jednego miasta. Nie było to jednak aż tak dużym zaskoczeniem, jak to że oba zespoły miały naprawdę trudną drogę do finału baraży. Z racji tego, że oba zespoły nie były rozstawione, musiały grać na wyjazdach, a mimo to udało im się pokonać swoich rywali. Do tego należy również dołożyć fakt, że Resovia na wiosnę prezentowała się dość przeciętnie, a Stal Rzeszów po pandemii zawitała nawet na chwilę do strefy spadkowej II ligi. Ten sezon jest jednak na tyle szalony, że takie rozstrzygnięcia nikogo nie mogą dziwić. Wydarzyć mogło się więc absolutnie wszystko i właśnie na taki obrót spraw byli przygotowani fani z Rzeszowa. Zobacz jak działa kod promocyjny Totolotek odbierz i typuj swoją ulubioną dyscyplinę.

Przebieg spotkania

Mało kto tego dnia spodziewał się otwartego spotkania. Obie drużyny znają się bardzo dobrze, a że stawka była naprawdę wysoka nikt nie chciał za bardzo ryzykować. Długi sezon również dawał się zawodnikom we znaki, a zmęczenie było jak najbardziej zrozumiałe. Zawodnicy Stali byli naszym zdaniem na początku o wiele bardziej zestresowani, gdyż ani jedna z ich akcji nie sprawiła, że Marcel Zapytowski chociaż przez chwilę czuł się zagrożony. Resovia była w tym meczu o wiele bardziej aktywna i prowadziła grę pomimo tego, że nie stwarzała zbyt wielu okazji pod bramką rywala. Niebezpiecznie zrobiło się po uderzeniu Maksymiliana Hebel. Kaczorowski wypuścił piłkę z rąk, jednak w porę zdążył do niej dopaść i zapobiec dobitce z bliskiej odległości Daniela Świderskiego. Przetestuj Betfan kod promocyjny odbierz i przekonaj się jak to funkcjonuje.

W drugiej odsłonie tego spotkania również brakowało emocji. Jakość gry kompletnie nie przekładała się na wagę tego meczu i tylko od czasu do czasu drużyny konstruowały groźne akcje. Po 90. minutach sędzie Sebastian Krasny był zmuszony zaprosić piłkarzy obu drużyn na dogrywkę. W dodatkowym czasie gry drużyny częściej decydowały się na strzały na bramkę, jednak żaden z nich nie okazał się odpowiednio skuteczny. Dlatego też o rozstrzygnięciu zadecydować musiał konkurs rzutów karnych. Tam lepszą drużyną okazała się Resovia Rzeszów. Na przestrzeni sześciu serii żaden zawodnik się nie pomylił. W siódmym podejściu Płatek pokonał Kaczorowskiego, a Marcel Zapytowski wybronił strzał Kłosa, dzięki czemu to właśnie jego drużyna mogła cieszyć się z awansu na zaplecze PKO Ekstraklasy. Zobacz jak funkcjonuje kod bonusowy Lvbet odbierz i obstawiaj wybrane przez siebie mecze piłkarskie.