Borussia Dortmund pokonała Zenit Sankt Petersburg!

9 grudnia 2020

Nie zawsze kiepski start w rozgrywkach grupowych Champions League musi oznaczać końcową klęskę w tych zmaganiach. W przeszłości przekonało się o tym mnóstwo zespołów, które rozpoczynały przygodę z Ligą Mistrzów od porażki, jednak finalnie udawało im się wywalczyć awans do fazy pucharowej. Kilka podobnych sytuacji możemy mieć okazję oglądać również w tym sezonie, ponieważ kilka zasłużonych w ostatnich latach zespołów w ostatniej kolejce będzie walczyć o swoje być, albo nie być w Champions League. Raczej mało kto spodziewał się, że Real oraz drugi klub z Madrytu, czyli Atletico będą drżały do ostatniej kolejki o wyjście z grupy. W tym artykule chcielibybśmy jednak skupić się na drużynie Borussii Dortmund, która batalię w fazie grupowej rozpoczęła od porażki w Rzymie z Lazio 1:3. Ta porażka zmobilizowała jednak piłkarzy prowadzonych przez Favre’a i Borussia pomimo kiepskiego początku zagra na wiosnę w Lidze Mistrzów. Przetestuj Betfan bonus powitalny odbierz i sprawdź jak działa.

We wtorkowy wieczór Borussia Dortmund podejmowała Zenit Sankt Petersburg. Piłkarze z Zagłębia Ruhry byli już pewni awansu do następnej fazy, co udało im się wywalczyć tydzień wcześniej w pojedynku z Lazio Rzym, który ostatecznie zremisowali. Lazio o awans walczyło natomiast z Club Brugge w ostatniej kolejce zmagań grupy F w Champions League. Borussia nie zawiodła oczekiwań swoich sympatyków i pokonała na wyjeździe drużynę Zenitu Sankt Petersburg. Trzeba jednak przyznać, że zwycięstwo w tym spotkaniu nie przyszło łatwo. Podopieczni Luciane’a Favre’a przegrywali przez większą część spotkania, jednak ostatecznie zdołali sięgnąć po zwycięstwo w tym meczu. Przez długi czas piłkarze z Dortmundu nie byli w stanie strzelić bramki, jednak ich niemoc zdołał przełamać były reprezentant Polski, czyli Łukasz Piszczek. Wypróbuj kod bonusowy Totolotek odbierz i zobacz jak funkcjonuje.

Od trzech spotkań Borussia Dortmund nie była w stanie wygrać spotkania. W ten sposób utrudnili swoją sytuację w Bundeslidze, gdzie Bayern i reszta czołówki delikatnie im odskoczyła. W Lidze Mistrzów mieli co prawda zapewniony awans do fazy pucharowej, jednak sprawa pierwszego miejsca wciąż pozostawała otwarta. Planem Borussii na wtorkowy wieczór w Lidze Mistrzów było więc powrócić na ścieżkę zwyciężania, aby poprawić morale całego zespołu. Plan ten pomimo wielu trudności udało się zrealizować, a kluczowym ogniwem okazał się Łukasz Piszczek, który strzelił swoją pierwszą bramkę w Lidze Mistrzów w karierze. To bez wątpienia był wspaniały moment dla tego piłkarza, który po przyznał, że spełniło się jedno z jego największych piłkarskich marzeń. Borussia wygrała 2:1 i na wiosnę wystąpi w fazie pucharowej Champions League. Przekonaj się jak działa Lvbet bonus powitalny odbierz i stawiaj zakłady na wybrane wydarzenia.

lvbet

Przebieg pojedynku

Trener Borussii Dortmund nie miał w tym meczu dostępu do wszystkich swoich zawodników. Najpoważniejsza absencja to Erling Haaland, który nabawił się kontuzji. W ostatecznym rozrachunku Favre nie mógł jednak skorzystać z aż dziewięciu zawodników. Najważniejsze jest jednak to, że finalnie Borussia Dortmund poradziła sobie z najsłabszym rywalem ze swojej grupy. Od pierwszych minut na boisku mogliśmy oglądać Łukasza Piszczka. W pierwszych minutach to Zenit był dużo bardziej aktywną drużyną. Gospodarze bez wątpienia chcieli w honorowy sposób pożegnać z Ligą Mistrzów i przez większość czasu można było mieć nadzieję na sporą niespodziankę. Wszystko dlatego, że już w 16. minucie Zenit wyszedł na prowadzenie, a to wszystko za sprawą Sebastiana Driussiego. Piłka po jego strzale odbiła się od Matsa Hummelsa i wpadła do bramki obok bezradnego golkipera drużyny gości. Zobacz jak działa kod promocyjny Sts odbierz i typuj ulubione rozgrywki.

Po godzinie gry Lucien Favre zdecydował się na przeprowadzenie pierwszych zmian. Na boisku pojawił się wówczas Youssoufa Moukoko. Jest to najmłodszy zawodnik w historii Ligi Mistrzów, który zameldował się na boisku. Nadzieję na pozytywny wynik dla Borussii przywrócił Łukasz Piszczek, który trafił do siatki w 68. minucie. Polak był w odpowiednim miejscu w polu karnym przy okazji rzutu rożnego i dobił piłkę po strzela obronionym przez Kierżakowa. Dzisięć minut później goście już prowadzili, a to wszystko za sprawą Axela Witsela, który otrzymał podanie na skraju pola karnego i pokonał drugi raz bramkarza gospodarzy. Borussia wygrała 2:1 i awansowała do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Zobacz jak działa kod promocyjny Fortuna odbierz i ciesz się typowaniem europejskich rozgrywek piłkarskich.