Błachowicz to żywa legenda polskiego MMA

19 lutego 2020

Czy możemy pozwolić sobie na nazwanie Jana Błachowicza najwybitniejszym zawodnikiem w dość krótkiej historii polskiego MMA? Ciężko mieć jakiekolwiek wątpliwości co do tej tezy. Jednak może to być dopiero początek najważniejszych wydarzeń w jego karierze zakładając, że dojdzie do pojedynku o pas mistrzowski UFC wagi półciężkiej z Jonem Jonesem (na tę okazję na pewno będzie można wykorzystać kod bonusowy STS online).

Nadeszła ta wspaniała chwila. Ciężko określić, jak szerokim echem w Polsce odbiło się zwycięstwo Jana Błachowicza nad Coreyem Andersonem w niedzielny poranek, ale o jednej rzeczy możemy być przekonani. Jeśli do tej pory miał wątpliwości co do wartości „cieszyńskiego księcia”, to w trakcie gali UFC w amerykańskim Rio Sancho nasz zawodnik udowodnił, że stać go na wielkie rzeczy. Polak w najlepszej organizacji MMA na świecie odniósł do tej pory dziewięć zwycięstw, z czego siedem odniósł w przeciągu ostatnich 28 miesięcy. Ta seria sprawia, że Błachowicz jest jednym z głównych kandydatów do miana pretendenta o pas wagi półciężkiej UFC. Jednocześnie Błachowicz udowadnia, że nie ma innych konkurentów do tytułu najwybitniejszego polskiego zawodnika w krótkiej historii MMA w naszym kraju (kod promocyjny Betclic online).

Ważny krok w karierze

Do nazywania Błachowicza wybitnym polskim zawodnikiem mieliśmy prawo już wiele wcześniej. Jednak o wiele lepiej ogłasza się takie wnioski teraz, po wspaniałym nokaucie, niż po pojedynku w Sao Paulo, kiedy przez pięć rund Janek punktował Ronaldo Souze. Ważne jest by zaznaczyć, że to może być dopiero początek niesamowitej historii. Na pewno w naszej głowie nadal widnieją wspomnienia niesamowitych pojedynków Joanny Jędrzejczyk. W latach 2015-2017 uchodziła ona za absolutną dominatorkę w kategorii słomkowej kobiet UFC. Trzeba jednak przyznać, że zwycięstwo ważącego 100 kilogramów faceta przez nokaut, działa na wyobraźnie kibiców zdecydowanie bardziej. Co prawda, jeśli 7 marca w Las Vegas pochodząca z Olsztyna Jędrzejczyk, zdoła pokonać uznawaną za faworyta Weil Zhang i odzyska pas mistrzowski UFC, wówczas z pewnością w Polsce wybuchnie euforia (PZBuk kod bonusowy online).

pzbuk promo 1

Błachowiczowi udało się osiągnąć to, o czym wszyscy kibice MMA w Polsce marzyli od wielu lat. KSW, która potężnie zaistniała na krajowym runku, mieliśmy inne typy co do światowej kariery w świecie MMA. Mocno wyobraźnie rozpalał Mamed Chalidow, a później Michał Materla. Swoich sił w UFC próbowało oprócz Błachowicza jeszcze kilku polskich zawodników. Bohaterami na miarę oczekiwań nie zostali jednak Marcin Tybura, Krzysztof Jotko czy Marcin Held (LVBet kod bonusowy online).

Błachowicz idzie po pas

Zawodnik pochodzący z Cieszyna jest pierwszym, który rozpoczął pokonywać sławy. Zwycięstwa na takimi zawodnikami jak Luke Rockhold czy Jacare Souza wzmocniły jego pewność siebie. Regularne zwycięstwa nad zawodnikami, którzy reprezentują klasę międzynarodową jak na przykład Jared Cannonier, Ilir Latifi czy Anderson budowały jego pozycję w świecie MMA. Otrzymał on pięć premii za najlepsze walki podczas konkretnych gal UFC, stoczył czternaście walk w dziesięciu krajach i odniósł dziewięć zwycięstw. Ten dorobek zdecydowanie musi wzbudzać szacunek (Forbet kod bonusowy online).

Mistrzostwo UFC wagi ciężkiej jest naturalnym celem Jana Błachowicza. Jon Jones nie jest już marzeniem, a naturalną koleją rzeczy nabierającą realnych kształtów. „Cieszyński książę” udowadnia, że ciężka praca wystarczy aby znaleźć się na szczycie. W trakcie trwania jego kariery łatwo można dostrzec, że nie reklamuje on sztucznie swojej osoby. Kładzie on większy nacisk na treningi oraz udowadnianie swojej wartości wyłącznie w oktagonie. Błachowicz po fantastycznym nokaucie wyzwał do walki Jona Jonesa pod czas gali w Rio Rancho. Nie jest to żadna ustawka, gdyż jak można było zauważyć Jones jest jak najbardziej chętny na taki pojedynek. Czekamy więc trzymając kciuki za Błachowicza.