Bayern Monachium zwycięzcą Champions League!

24 sierpnia 2020

Robertowi Lewandowskiemu w końcu udało się sięgnąć po najważniejsze trofeum w klubowej piłce nożnej. Chodzi oczywiście u puchar rozgrywek Ligi Mistrzów. Drużyna Bayernu Monachium w finale rozgrywanym w Lizbonie pokonała ekipę Paris Saint-Germain 1:0 i zapewniła sobie triumf w tych rozgrywkach. Jedyną bramkę w tym spotkaniu strzelił Kingsley Coman. Warto zaznaczyć, że młody zawodnik drużyny Bayernu jest wychowankiem zespołu z Paryża. Po piłkarzach obu drużyn od samego początku spotkania widać było niesamowite zaangażowanie i determinację do tego, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Nie można również zapomnieć o świetnej dyspozycji Manuela Neuera, którego interwencje kilka razy ratowały zespół z Monachium. Wypróbuj Betfan bonus powitalny odbierz i zobacz jak działa.

Nie ma wątpliwości co do tego, że Robert Lewandowski przez całą karierę czekał właśnie na ten moment. Napastnik reprezentacji Polski po raz pierwszy triumfował w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Dla zespołu z Monachium triumf w finale z drużyną Paris Saint-Germain oznaczał szóste zwycięstwo w najważniejszych rozgrywkach klubowych na świecie. Bez wątpienia była to wygrana jak najbardziej zasłużona. W tej edycji Champions League Bayern był nie do zatrzymania i wygrał wszystkie swoje spotkania. Lewandowski natomiast z 15. trafieniami został królem strzelców tych prestiżowych rozgrywek. Przetestuj kod promocyjny PZBuk odbierz i typuj wybrane przez siebie mecze.

Przebieg spotkania

Bayern rozpoczął to spotkanie niezwykle agresywnie. Kolejny raz mogliśmy obserwować wysoki pressing i wydawało się, że chcieliby tę strategię utrzymywać przez całe spotkanie. Wszystko oczywiście po to, aby jak najrzadziej przy piłce znajdowało się trio z Paryża. Mowa tu oczywiście o Kylianie Mbappe, Neymarze oraz Angelu Di Marii. Kiedy tylko tej trójce udało się przejąć piłkę piłkarze Bayernu momentalnie do nich doskakiwali, aby jak najbardziej zawęzić pole gry. Ta taktyka była dobra, jednak nie zawsze okazywała się skuteczna. Nie da się bowiem ukryć tego, że wyżej wymienieni piłkarze Paris Saint-Germain są niesamowicie szybcy i potrafią błyskawicznie dostać się pod bramkę swoich przeciwników. Wypróbuj kod promocyjny Betclic odbierz i sprawdź jak to funkcjonuje.

W szeregach obu zespołów dało się wyczuć swego rodzaju nerwowość. Pomimo tego, że we wcześniejszych fazach obie drużyny udowodniły, że najlepiej poradziły sobie z przerwą spowodowaną pandemią koronawirusa, to i tak finałowe spotkanie wzbudziło w zawodnikach pewien stres. W grze obu finalistów brakowało polotu i zdarzało się wiele niedokładności. Świetnym tego przykładem jest sytuacja z 11. minuty, kiedy to Kingsley Coman zamiast podawać piłkę do lepiej ustawionego Lewandowskiego, oddał ją do Muellera, który się pogubił i ostatecznie nic nie wyszło z tej akcji. Widać było, że żaden z zespołów nie chce popełnić błędu, stąd każdy starał się grać trochę zachowawczo. Piłkarze PSG mogą też mówić o sporym pechu, gdyż trafili akurat na szczytową formę Manuela Neuera. Przekonaj się jak działa Lvbet kod bonusowy odbierz i ciesz się obstawianiem swoich ulubionych rozgrywek.

Pierwszy przekonał się o tym Neymar, który miał świetną okazję w okolicach 18. minuty. Wypracował sobie sytuację sam na sam z niemieckim golkiperem, jednak z tej akcji górą wyszedł Neuer. Bramkarz reprezentacji Niemiec ponownie prezentuje najwyższy poziom umiejętności piłkarskich i tym spotkaniem tylko to udowodnił. Wielu ekspertów stawiało na nim krzyżyk, jednak on pokazał, że stać go na grę na najwyższym światowym poziomie. Bayern odpowiedział świetną okazją Roberta Lewandowskiego, który świetnie przyjął piłkę w polu karny PSG i oddał strzał z półobrotu. Na jego nieszczęście piłka po strzale uderzyła w słupek bramki strzeżonej przez Keylora Navasa. Wypróbuj Forbet kod bonusowy odbierz i obstawiaj wybrane przez siebie mecze.

forbet

Pod koniec pierwszej połowy oba zespoły miały jeszcze groźne sytuację, jednak bramka nie padła. Rozstrzygnięcie przyniosła dopiero druga odsłona tego meczu. Bramkę decydującą o zwycięstwie w finale Bawarczyków strzelił Kingsley Coman, który fantastycznie wykończył dogranie od Joshuy Kimmicha. Jego strzał głową był nie do obrony dla Keylora Navasa. Dla Comana było to z pewnością niezwykłe trafienie, gdyż tym samym przyczynił się do pokonania drużyny, z której wypłynął na piłkarskie salony. Bayern nie oddał już inicjatywy w tym spotkaniu i sięgnął po szósty Puchar Europy w historii klubu.