Bayern Monachium w półfinale Ligi Mistrzów!

17 sierpnia 2020

Tym razem to nie Robert Lewandowski był najjaśniejszą postacią Bayernu Monachium w spotkaniu rozgrywanym w ramach piłkarskiej Champions League. W meczu przeciwko FC Barcelonie w pełni zadowolił się drugoplanową rolą i trzeba przyznać, że zagrał naprawdę dobre spotkanie. Jego Bayern Monachium nie miał żadnej litości dla swojego rywala z Hiszpanii i zwyciężył w tym meczu 8:2. Dzięki tej spektakularnej wygranej Bayern Monachium zameldował się w półfinale rozgrywek Champions League, gdzie zmierzy się z Lyonem. Francuska ekipa poradziła sobie fenomenalnie w starciu z Manchesterem City i w środę zmierzy się z Bawarczykami o awans do finału tych prestiżowych rozgrywek. Przetestuj kod bonusowy Fortuna odbierz i zobacz jak to działa.

Na osiem minut przed końcem regulaminowego czasu gry Lewandowski trafił do bramki rywala. Był to doskonały przekaz dla mediów z całego świata, że ten sezon bez wątpienia należał do napastnika pochodzącego z Polski. W pojedynku z Leo Messim okazał się tym lepszym i z pewnością wiele osób żałuję, że plebiscyt nagrody Złotej Piłki jednak się nie odbędzie. Kapitan naszej reprezentacji gra w tym sezonie naprawdę fantastycznie i z pewnością byłby jednym z faworytów do sięgnięcia po te niezwykle prestiżową nagrodę. Bayern po jego trafieniu prowadził 6:2, jednak nie była to ostatnia bramka w wykonaniu bawarskiego walca. Przekonaj się jak funkcjonuje kod promocyjny Betfan odbierz typuj swoje ulubione rozgrywki.

To był bez wątpienia jeden z najlepszych meczów Bayernu Monachium w ostatnich latach. Można śmiało pokusić się o stwierdzenie, że Bawarczycy dosłownie zabawili się ze swoim rywalem z Hiszpanii i nawet w momencie, gdy wyglądało na to, że tracą kontrolę nad tym spotkaniem, to po chwili ponownie tłamsili rywali na ich połowie. Spotkanie w ćwierćfinale Champions League z FC Barceloną było w ich wykonaniu perfekcyjne. Przetestuj kod promocyjny Lvbet odbierz i sprawdź jak działa.

Przebieg spotkania

Mecz rozpoczął się od trafienia w czwartej minucie meczu. Thomas Mueller trafił do bramki, a asystę zaliczył w tej sytuacji Robert Lewandowski. Chwilę później Barcelonie udało się jednak wyrównać po samobójczej bramce Davida Alaby. Wydawało się więc, że Barcelona zamierza walczyć w tym meczu do końca. To było jednak na tyle. W pierwszej połowie Leo Messi i reszta zawodników nie byli w stanie już niczego zrobić. Wszyscy doskonale wiedzą, że Argentyńczyk jest w stanie samodzielnie rozstrzygnąć losy spotkania, jednak w tym meczu był bezradny. Messi przeprowadził jedną groźną akcję, która zakończyła się strzałem na bramkę Manuela Neuera. Niemiec jednak był na posterunku i z łatwością wybronił uderzenie kapitana Dumy Katalonii. Zobacz jak funkcjonuje kod bonusowy Totolotek odbierz i obstawiaj wybrane przez siebie mecze.

Nie da się ukryć tego, że był to mecz pełen podtekstów. Z jednej strony mieliśmy do czynienia z Lewandowskim, który chciał udowodnić światu, że aktualnie jest lepszy od Messiego. Z drugiej strony natomiast był pojedynek niemieckich bramkarzy. Spór o to, który z nich jest lepszy ciągnie się już od dłuższego czasu, więc była to świetna okazja na zweryfikowanie tego faktu. Z pewnością to starcie lepiej wspominać będzie Neuer, gdyż Ter Stegen zaliczył kilka pomyłek przy wyprowadzaniu piłki. Druga sprawa dotyczy oczywiście tego, że bramkarz Barcelony był zmuszony wyjmować piłkę z siatki aż ośmiokrotnie. Nie był to z pewnością najlepszy mecz w jego życiu. Sprawdź jak funkcjonuje STS kod promocyjny odbierz i typuj swoje ulubione rozgrywki piłkarskie.

sts

Perisić wyprowadził Bayern w tym spotkaniu po raz drugi na prowadzenie. Wykorzystał świetne zagranie od Serge Gnabry’ego i bez zastanowienia uderzył na bramkę. Kolejne bramki przed przerwą były autorstwa Gnabry’ego oraz Muellera. Z pewnością każdy przypomniał sobie wówczas spotkanie z mundialu w 2014 roku, kiedy to Niemcy dosłownie rozbiły drużynę gospodarzy. Przerwa niewiele zmieniła w tym spotkaniu. Bayern w drugiej połowie od razu miał kilka groźnych akcji, jednak nie był w stanie ich wykorzystać. Barcelonie niespodziewanie udało się trafić na 2:4, jednak był to ostatni zryw w ich wykonaniu. Potem trafiali już wyłącznie zawodnicy z Monachium. Piłkarze Bayernu po chwili znów kontrolowali przebieg spotkania i skutecznie przeprowadzali kolejne akcje. Do końca spotkania udało im się trafić jeszcze cztery razy. Wynik spotkania na 8:2 ustanowił Coutinho, czyli zawodnik Barcelony na wypożyczeniu w Bayernie, który po wejściu na plac gry strzelił dwie bramki.