Bardzo słaby mecz Polaków. Włosi o klasę lepsi!

16 listopada 2020

Wszyscy eksperci bez wątpienia mogą zgodzić się z tym, że z grą naszej reprezentacji bywa naprawdę różnie. Przy okazji jednego zgrupowania możemy wprost rozpływać się nad grą naszych graczy, którzy pokażą się z jak najlepszej strony. Innym razem przychodzi czas, kiedy naszym piłkarzom nie wychodzi kompletnie nic, a na postawę na boisku aż ciężko się patrzy. Nie jest tajemnicą, że ostatnimi czasy dużo częściej trafia się scenariusz numer dwa, a sympatycy naszej kadry są coraz bardziej niezadowoleni. Nie ma się jednak czemu dziwić, ponieważ trafiło nam się ciekawe pokolenie piłkarzy, którego nie jesteśmy w stanie dobrze ze sobą zgrać. Doskonałym tego dowodem było spotkanie z reprezentacją Włoch. To właśnie na tym pojedynku chcielibyśmy skoncentrować się w dzisiejszym artykule. Nasi zaprezentowali się tam zdecydowanie poniżej oczekiwań. Wypróbuj kod promocyjny Sts odbierz i sprawdź jak działa.

Można nawet powiedzieć, że poniżej oczekiwań to delikatnie powiedziane. Reprezentanci Włoch absolutnie wybili nam z głowy pomysł na granie w piłkę nożną. Nasi reprezentanci przegrali w wyjazdowym spotkaniu 0:2 w ramach meczu Ligi Narodów. Warto zaznaczyć też, że nasza kadra przez kilkanaście minut w końcówce grała w dziesiątkę. Czerwoną kartkę za fatalny faul zobaczył Jacek Góralski. Nie była to najlepsza zmiana tego piłkarza, który pojawił się w drugiej połowie. Wiele o postawie naszej kadry w tym spotkaniu mówi uderzenie z dystansu Roberta Lewandowskiego w końcówce spotkania, które przeleciało wysoko nad bramką ekipy gospodarzy. Po tym meczu łatwo można dostrzec, jak wiele rzeczy zostało do poprawy. Przetestuj Forbet bonus powitalny odbierz i zobacz, jak to funkcjonuje.

Nie da się ukryć, że takiego spotkania za kadencji Jerzego Brzęczka nasza reprezentacja jeszcze nie rozegrała. Można bez żadnych zahamowań stwierdzić, że na boisku po prostu nie istnieliśmy. Zostaliśmy kompletnie zdominowani przez włoskich piłkarzy. A przed meczem zapowiadało się na to, że będzie odrobinę łatwiej, ponieważ wielu podstawowych piłkarzy wypadło ze składu z powodu kontuzji lub zakażenia. Był taki moment w tym meczu, kiedy reprezentantem z największym czasem przy piłce był nasz bramkarz, czyli Wojciech Szczęsny. Działo się tak, ponieważ nasi obrońcy nie byli w stanie dobrze rozegrać piłki do przodu i odgrywali futbolówkę do naszego golkipera. Robert Lewandowski w tym spotkaniu również był niewidoczny. Pokazał się dopiero po 30. minutach, kiedy to starł się z włoskim obrońcom w okolicach linii środkowej. Przekonaj się jak działa kod bonusowy Betclic odbierz i obstawiaj ulubione rozgrywki.

Przebieg spotkania

Włoscy zawodnicy rozgrywali bardzo dobre spotkanie. Już od pierwszych minut narzucili naszej reprezentacji swoje warunki rozgrywki. Każde ich uderzenie pobudzało ich do dalszych ataków. Już na początku spotkania Wojciech Szczęsny musiał popisać się dobrą interwencją, kiedy to na bramkę technicznym strzałem piłkę posłał Bernardeschi. Warto też podkreślić, że Włosi nie tylko co jakiś czas próbowali zagrozić naszej bramce. Czuć było w ich grze polot i chęć do tego, aby dominować na placu gry. Wymieniali kolejne podania, które sprawiały, że piłka błyskawicznie znajdowała się pod naszym polem karnym. Momentami ciężko patrzyło się na to, jak bezradni są nasi piłkarze. Nasi reprezentanci dosłownie nie byli w stanie w żaden sposób zagrozić bramce naszych niedzielnych rywali. Sprawdź jak spisuje się Totolotek bonus powitalny odbierz i ciesz się typowaniem rozgrywek sportowych.

Kłopoty zaczynały się już od formacji defensywnej, która miała spore problemy z prawidłowym rozprowadzeniem futbolówki do przodu. Z tego właśnie powodu piłka często wędrowała do tyłu, gdzie czekał na nią Wojciech Szczęsny. Wielu kibicom przypomniały się fatalne występy naszych piłkarzy z mundialu w Rosji, kiedy to kadra Nawałki również bardzo często wycofywała piłkę do własnego golkipera, gdyż nie miała pomysłu na grę. Włoscy zawodnicy non stop naciskali na naszych graczy, czego efektem była częsta utrata piłki w środkowej strefie boiska. Piłka wpadła do naszej bramki już po dwudziestu minutach, jednak sędzia nie uznał tego trafienia. Parę minut później nie mieliśmy już tyle szczęścia i Szczęsny został pokonany z rzutu karnego po faulu Grzegorza Krychowiaka. W drugiej połowie również nasza gra wyglądała kiepsko. Włosi strzelili drugą bramkę, a Jacek Góralski za brutalny faul został odesłany do szatni. Ostatecznie Włochy wygrały z naszą kadrą 2:0. Zobacz jak działa Pzbuk kod promocyjny odbierz i typuj ulubione sportowe rozgrywki.