AC Milan uratował remis w końcówce spotkania z Hellasem Werona!

9 listopada 2020

Wyjątkowo emocjonujące spotkanie mieli okazję oglądać kibice we Włoszech. Piłkarze Milanu dostarczyli swoim sympatykom naprawdę pasjonujące spotkanie, które elektryzowało do ostatnich minut. Trzeba przyznać, że liga włoska w ostatnich miesiącach znacznie poprawiła się, jeśli chodzi o poziom rozgrywek. Mecze są o wiele ciekawsze, co przekłada się na słupki oglądalności poszczególnych pojedynków. Wszystko zapowiada również to, że w tym sezonie walka o mistrzostwo Włoch będzie równie wyrównana, co w zeszłym sezonie. Swoją kandydaturę zgłasza kilka zespołów, co może zwiastować emocje do ostatniej kolejki rozgrywek. Dzisiaj jednak skoncentrujemy się na spotkaniu drużyny AC Milan, czyli aktualnego lidera rozgrywek Serie A. Przetestuj kod bonusowy Betfan odbierz i sprawdź jak działa.

AC Milan podejmował na własnym boisku Hellas Werona. Do meczu piłkarze z Mediolanu podchodzili po dość zaskakująco wysokiej porażce z Lille w ramach rozgrywek Ligi Europy. W Serie A jednak od samego początku Milan spisuje się fantastycznie i do tej pory nie zaznał jeszcze smaku porażki. W niedzielnym meczu Rossoneri byli jednak bardzo blisko drugiej porażki w tym tygodniu, a pierwszej w całych rozgrywkach ligi włoskiej. Na szczęście z pomocą przybył Zlatan Ibrahimović, który strzelił w końcówce na 2:2 do bramki Hellasu Werona. Sytuacja ta miała miejsce w doliczonym przez sędziego czasie gry. W tym spotkaniu mogliśmy także oglądać reprezentanta naszego kraju. W barwach Hellasu sześćdziesiąt minut rozegrał Paweł Dawidowicz. Był to solidny mecz w jego wykonaniu. Wypróbuj kod bonusowy Forbet odbierz i zobacz jak to funkcjonuje.

Nie ma wątpliwości co do tego, że AC Milan mocno zawiódł swoich fanów wysoką porażką 0:3 z LOSC Lille. Nie chodzi już nawet o wynik, a o styl w jakim Milan poniósł tę porażkę. Porażka z francuskim zespołem zakończyła serię drużyny z Mediolanu, czyli 24. spotkania bez porażki. Ta passa trwała od początku pandemii i wiele osób było pod wrażeniem dyspozycji drużyny, w której jeszcze niedawno występował Krzysztof Piątek. Zmiana napastnika jak widać wyszła Milanowi na dobre, a idealnym tego dowodem jest to, że aktualnie Milan jest liderem włoskiej Serie A. Mecz z Hellasem nie należał jednak do najłatwiejszych w tym sezonie dla zawodników z Mediolanu. Piłkarze z Werony postawili Rossonerim twarde warunki i niewiele brakowało, a zgarnęli by pełną pulę punktów. Przekonaj się jak działa kod promocyjny Sts odbierz i ciesz się typowaniem rozgrywek piłkarskich.

sts

Przebieg spotkania

Początek tego meczu bez wątpienia należał do drużyny Hellasu Werona. Po pierwszych 20. minutach AC Milan przegrywał już 0:2 i to na własnym stadionie. Dwie bramki zostały zdobyte po dośrodkowaniach, które przyniosły stałe fragmenty gry. Od dawna wiadomo, że Hellas prowadzony przez Ivana Juricia jest dobry w tym aspekcie gry. Pierwszy do bramki AC Milan trafił Antonin Barak. Druga bramka była autorstwa Matti Zaccagniego. Włoski bramkarz Gianluigi Donnarumma miał pecha w obu sytuacjach bramkowych. Przy pierwszej futbolówka dość nieszczęśliwie spadła zawodnikowi Hellasu pod nogi po odbiciu od poprzeczki. Przy drugiej bramce był rykoszet, do którego przyczynił się Davide Calabrii. AC Milan był w tarapatach i musiał się wziąć do pracy, jeśli marzył o chociażby remisie w tym spotkaniu. Przeciwnik nie zamierzał jednak łatwo składać broni. Sprawdź jak funkcjonuje kod bonusowy Lvbet odbierz i typuj rozgrywki ligowe.

Milan stanął więc przed trudnym zadaniem już po dwudziestu minutach spotkania. Strzelenie trzech bramek nie mogło być takie proste, gdyż drużyna gości według statystyk broniła się najlepiej w całej lidze włoskiej. Zawodnikom z Mediolanu udało się jednak w miarę szybko strzelić bramkę kontaktową, co nieco przybliżyło ich do korzystnego rezultatu. Piłkę dośrodkował Alexis Saelemaekers, a piłkę do bramki wpakował Franck Kessi. Siedem minut pod drugim trafieniu Hellasu zrobiło się 1:2 dla gości. Milan zaczął więc odrabiać straty. Nie było to jednak proste zadanie. Po pierwszym trafieniu nie było już tak łatwo przeprowadzić akcji, która dałaby wyrównanie w tym meczu. W 65. minucie Ibrahimović nie zdołał wykorzystać rzutu karnego. Uderzenie Szweda przeleciało nad bramką rywali i była to jego pierwsza pomyłka w tym sezonie z tego stałego fragmentu gry. Zlatan odkupił jednak winy w końcówce spotkania, kiedy to wpakował piłkę do siatki i uratował remis swojemu zespołowi. Przetestuj Fortuna bonus powitalny odbierz i zobacz jak to funkcjonuje.